Prawidłowo wskazany został przyrząd 2, czyli analizator sygnału DVB-T. To właśnie tego typu miernik pozwala na bezpośredni pomiar współczynnika błędów modulacji w naziemnej telewizji cyfrowej, czyli parametrów takich jak MER (Modulation Error Ratio) oraz BER (Bit Error Rate). W systemach DVB-T i DVB-T2 są to kluczowe wielkości jakościowe, opisane w normach ETSI EN 300 744 oraz EN 302 755. Sam poziom sygnału w dBµV to za mało – instalator musi wiedzieć, jak bardzo zniekształcona jest konstelacja QAM-owa i ile błędów pojawia się po demodulacji. Analizator z odpowiednim torem RF, demodulatorem COFDM i dekoderem FEC potrafi odtworzyć strumień transportowy i na tej podstawie policzyć MER, pre‑BER i post‑BER. W praktyce, przy uruchamianiu lub serwisie instalacji antenowej, takim przyrządem sprawdza się, czy sygnał z nadajnika po przejściu przez wzmacniacze, zwrotnice i kable nadal spełnia wymagane progi jakości, np. MER > 26 dB dla 64‑QAM przy określonej ochronie. Z mojego doświadczenia wynika, że patrzenie tylko na pasek „siła/jakość” w telewizorze to proszenie się o kłopoty – dopiero analizator DVB‑T pokazuje, co naprawdę dzieje się z modulacją, czy występują zakłócenia impulsowe, przesterowanie, echo itp. Dobre praktyki branżowe mówią wprost: profesjonalny pomiar instalacji TV/SAT robi się miernikiem sygnału cyfrowego z funkcją MER/BER i analizą konstelacji, czyli dokładnie takim jak przyrząd 2.
W tym zadaniu łatwo wpaść w pułapkę skojarzeń z innymi, na pozór podobnymi przyrządami pomiarowymi. Współczynnik błędów modulacji w naziemnej telewizji cyfrowej dotyczy sygnału radiowego zmodulowanego w standardzie DVB‑T lub DVB‑T2. Mówimy więc o analizie konstelacji QAM, o pomiarze MER, BER, C/N, a nie o zwykłym napięciu, rezystancji czy parametrach linii energetycznej. Typowy reflektometr TDR, taki jak widać na jednym ze zdjęć, służy do lokalizowania uszkodzeń w liniach kablowych, określania długości przewodu, miejsca zwarcia lub przerwy. Wysyła impuls i mierzy odbite fale. To świetne narzędzie przy diagnozowaniu kabli koncentrycznych, skrętki czy kabli energetycznych, ale nie ma ono wbudowanego demodulatora DVB‑T, więc nie jest w stanie policzyć współczynnika błędów modulacji. Miernik uniwersalny z kolei jest narzędziem bardzo ogólnym: mierzy napięcie AC/DC, prąd, rezystancję, czasem pojemność czy częstotliwość. W elektronice i automatyce jest niezbędny, lecz w świecie telewizji cyfrowej jego rola ogranicza się najwyżej do sprawdzenia zasilacza wzmacniacza antenowego albo ciągłości przewodu. Nie wyciągniemy z niego żadnej informacji o jakości modulacji COFDM. Podobnie panelowy watomierz/analizator energii z przekładnikiem prądowym. Świetnie nadaje się do monitorowania parametrów sieci 230 V: mocy czynnej, energii, prądu, napięcia. Jednak bada on wyłącznie parametry sieci elektroenergetycznej niskiego napięcia, nie sygnału RF w paśmie UHF czy VHF. Typowy błąd myślowy polega tutaj na utożsamianiu „miernika” z dowolnym urządzeniem pomiarowym. W telewizji cyfrowej nie wystarczy cokolwiek, co ma wyświetlacz i przycisk START. Potrzebny jest specjalizowany analizator sygnału DVB‑T, z torem radiowym, układem demodulacji i oprogramowaniem liczącym MER/BER zgodnie z normami ETSI. Dopiero taki przyrząd potrafi rzeczywiście zmierzyć współczynnik błędów modulacji, a tym samym ocenić, czy odbiór będzie stabilny, czy pojawią się przycinki i zanik obrazu.