W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jak liczy się wzmocnienie mocy w decybelach. Dla wzmacniaczy optycznych (i ogólnie dla mocy sygnału) stosujemy wzór: G[dB] = 10 · log10(Pwy / Pwe). Najpierw przeliczamy stosunek mocy: na wejściu mamy 0,1 mW, na wyjściu 10 mW. Stosunek Pwy/Pwe = 10 mW / 0,1 mW = 100. Jednostki mW się skracają, więc zostaje czysty współczynnik 100. Teraz podstawiamy do wzoru: G[dB] = 10 · log10(100). Logarytm dziesiętny ze 100 to 2 (bo 10² = 100), więc G[dB] = 10 · 2 = 20 dB. I to jest właśnie wzmocnienie wyrażone w decybelach. W praktyce w technice światłowodowej, przy wzmacniaczach EDFA czy innych wzmacniaczach optycznych, wzmocnienia rzędu 20 dB są bardzo typowe, np. w systemach DWDM, gdzie trzeba skompensować tłumienie włókna na dłuższych odcinkach. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zależność: wzrost mocy 10 razy to +10 dB, 100 razy to +20 dB, 1000 razy to +30 dB itd. To się potem automatycznie przydaje przy szacowaniu budżetu mocy w torach optycznych, projektowaniu linii światłowodowych zgodnie z normami, np. ITU-T G.652 i zaleceniami dla systemów transmisyjnych. W codziennej pracy technika telekomunikacyjnego, gdy przegląda się karty katalogowe wzmacniaczy, wszędzie wzmocnienie jest podawane w dB, a nie jako „goły” współczynnik. Dlatego takie liczenie powinno wejść w nawyk. Dobrą praktyką jest też zawsze sprawdzać, czy wynik ma sens fizyczny: skoro z 0,1 mW zrobiło się 10 mW, to jest to ogromny wzrost mocy, więc wzmocnienie rzędu kilku dB byłoby zdecydowanie za małe, a liczby typu 1 dB czy 2 dB od razu można odrzucić jako nielogiczne.
W tym zadaniu pułapka polega głównie na pomyleniu zwykłego stosunku mocy z wzmocnieniem wyrażonym w decybelach. Wiele osób patrzy na liczby 0,1 mW i 10 mW, widzi że 10 / 0,1 = 100 i od razu wybiera odpowiedź sugerującą wzmocnienie równe 100, traktując to jako ostateczny wynik. To jest poprawny współczynnik wzmocnienia liniowego, ale nie w decybelach. Decybel jest skalą logarytmiczną, więc nie można po prostu przepisać tego współczynnika jako odpowiedzi. Podobny błąd pojawia się, gdy ktoś uznaje, że skoro wzmacniacz zwiększa moc z 0,1 mW do 10 mW, to różnica wynosi 9,9 mW, więc wzmocnienie „pewnie jest małe”, rzędu 1 lub 10, bo liczby wyglądają niewielkie. To mylenie różnicy mocy z ich stosunkiem. W technice telekomunikacyjnej i optycznej zawsze, gdy mówimy o wzmocnieniu lub tłumieniu, interesuje nas stosunek mocy wejściowej do wyjściowej, a nie ich różnica w miliwatach. Błąd prowadzący do wyboru odpowiedzi 10 często wynika z kolejnego uproszczenia: ktoś pamięta, że „10 dB to dziesięciokrotne wzmocnienie” i próbuje to jakoś dopasować, ale nie sprawdza dokładnie, jak wygląda realny stosunek mocy. Tutaj stosunek wynosi 100, więc 10 dB byłoby za mało. Z kolei wybór 100 lub 1000 jako wartości w dB to już całkowite pomieszanie skali liniowej i logarytmicznej. Wzmocnienie 100 dB to byłby wzrost mocy o czynnik 10^10, co w normalnym torze optycznym jest kompletnie nierealne i sprzeczne z praktyką. Z mojego doświadczenia w pracy z pomiarami OTDR i analizą budżetu mocy, typowe wartości wzmocnień to kilkanaście, kilkadziesiąt dB, a nie setki. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze zaczynać od policzenia stosunku Pwy/Pwe, a dopiero potem stosować właściwy wzór dla skali dB: dla mocy 10 · log10(Pwy/Pwe). Jeśli liczymy coś „na oko”, warto pamiętać prostą skalę: 10 razy więcej mocy to około +10 dB, 100 razy to +20 dB. Dzięki temu łatwo wychwycić, że wyniki typu 1 dB czy 100 dB zupełnie nie pasują do sytuacji opisanej w zadaniu i wynikają raczej z błędnych skojarzeń niż z poprawnego rachunku.