Prawidłowo wskazany został tlenek tytanu, czyli najczęściej dwutlenek tytanu (TiO₂). To właśnie on jest standardowym białym pigmentem stosowanym w emaliach, lakierach, farbach kryjących do drewna i metalu. Dwutlenek tytanu ma bardzo wysoką siłę krycia, daje intensywnie białą, „czystą” barwę i dobrze rozprasza światło. Dzięki temu powłoka z dodatkiem tego pigmentu równomiernie przykrywa podłoże, nawet gdy drewno ma ciemne słoje, przebarwienia czy stare wykończenia. W praktyce stolarskiej i meblarskiej biała emalia z TiO₂ jest używana do frontów kuchennych, drzwi, listew przypodłogowych, elementów wykończeniowych, a także do renowacji starych mebli, gdy chcemy uzyskać gładką, kryjącą powierzchnię w stylu nowoczesnym albo skandynawskim. Moim zdaniem warto zapamiętać, że w nowoczesnych systemach lakierniczych tlenek tytanu jest podstawą wszystkich białych i większości pastelowych kolorów, bo daje stabilny kolor, jest odporny na żółknięcie i dobrze współpracuje z żywicami akrylowymi, poliuretanowymi czy alkidowymi. W dobrych praktykach branżowych przyjmuje się, że profesjonalne emalie do zastosowań stolarskich wykorzystują właśnie TiO₂ jako główny pigment biały, a nie tańsze zamienniki o słabszej sile krycia. Dodatkowo ten pigment ma dobrą odporność na warunki atmosferyczne, więc sprawdza się też w systemach zewnętrznych, np. na okna drewniane czy elewacyjne elementy ozdobne, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej technologii nakładania i grubości powłoki.
W emaliach stosowanych w stolarstwie, meblarstwie i ogólnie w technice malarskiej rolę podstawowego białego pigmentu pełni dwutlenek tytanu, a nie tlenki węgla, żelaza czy miedzi. Wiele osób myli te substancje, bo kojarzy tlenek z kolorem, ale każdy z nich ma zupełnie inne właściwości optyczne i zastosowania. Węgiel, w postaci sadzy czy czerni węglowej, daje barwę czarną, a nie białą. Jego zadaniem jest silne pochłanianie światła, więc używa się go w lakierach i bejcach do przyciemniania, a nie do rozjaśniania. Tlenki żelaza są klasycznymi pigmentami, ale nadają odcienie żółte, czerwone, brązowe, czasem wpadające w bordo. Stosuje się je do lazur, bejc i farb, gdy chcemy uzyskać kolory zbliżone do naturalnych barw drewna albo ziemistych tonów. One mają dobrą odporność na UV, ale absolutnie nie dają czystej bieli. Z kolei tlenki miedzi kojarzą się głównie z barwą zieloną lub niebieskawą, są używane raczej w pigmentach specjalistycznych, antykorozyjnych albo dekoracyjnych, a nie jako pigmenty podstawowe do emalii stolarskich. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że „prawie każdy tlenek może być białym proszkiem”, więc nada się jako pigment biały. W rzeczywistości o barwie decyduje struktura elektronowa i sposób pochłaniania oraz rozpraszania światła, a nie tylko to, że mamy związek tlenku metalu. Dwutlenek tytanu ma wyjątkowo dużą zdolność rozpraszania światła i wysoką siłę krycia, dzięki czemu skutecznie maskuje podłoże. To właśnie dlatego jest standardem w nowoczesnych systemach lakierniczych, zarówno do drewna, jak i metalu czy tworzyw. W technologiach wykończeniowych przyjmuje się dobrą praktykę, aby do jasnych, kryjących emalii stosować pigmenty na bazie TiO₂, a pozostałe tlenki traktować jako pigmenty kolorowe lub dodatki funkcjonalne, a nie jako źródło bieli. Z mojego doświadczenia, gdy ktoś wybiera inny tlenek „bo też jasny”, kończy się to słabą siłą krycia, niejednolitym kolorem i problemami z powtarzalnością odcienia na elementach meblowych.