Prawidłowo wskazane drewno sosnowe to w praktyce standard przy produkcji ościeżnic drzwi wewnętrznych. Sosna ma bardzo korzystny stosunek wytrzymałości do masy – element jest dość sztywny, a jednocześnie niezbyt ciężki, dzięki czemu montaż ościeżnicy jest wygodniejszy, a cała konstrukcja nie obciąża nadmiernie ściany. Drewno sosnowe ma też dość stabilne wymiary przy typowych warunkach eksploatacji we wnętrzach, oczywiście pod warunkiem, że jest odpowiednio wysuszone (wilgotność ok. 8–12%) i prawidłowo sezonowane. Z mojego doświadczenia w stolarni wynika, że dobrze wysuszona sosna, bez dużych sęków i skrętu włókien, zachowuje się w ościeżnicach naprawdę przewidywalnie. W branży stolarki budowlanej przyjmuje się, że do typowych drzwi wewnętrznych stosuje się gatunki iglaste, głównie sosnę, czasem świerk, a przy wyższych standardach – także klejonkę sosnową warstwową, która minimalizuje paczenie i skręcanie profili. Sosna jest stosunkowo łatwa w obróbce: dobrze się struga, frezuje, daje się bez problemu wiercić pod zawiasy i zamki, co w seryjnej produkcji ościeżnic jest kluczowe. Dodatkową zaletą jest dobra przyczepność lakierów, bejc i lakierobejc – można z niej zrobić zarówno ościeżnicę malowaną kryjąco, jak i wykończoną transparentnie, z widocznym rysunkiem słojów. Ważnym argumentem jest też ekonomia: sosna jest łatwo dostępna w Polsce, relatywnie tania i zgodna z typowymi wymaganiami norm dotyczącymi stolarki drzwiowej, np. w zakresie wytrzymałości na obciążenia użytkowe ościeżnicy, odporności na typowe uszkodzenia mechaniczne przy codziennym otwieraniu i zamykaniu skrzydła. W praktyce producenci ościeżnic bardzo często stosują konstrukcję: rdzeń z litej sosny lub klejonki sosnowej, a na wierzchu fornir lub okleina dekoracyjna. To pokazuje, że sosna jest takim „roboczym” gatunkiem do konstrukcji, który pod okleiną spokojnie spełnia wszystkie wymagania. Moim zdaniem to po prostu najbardziej rozsądny wybór techniczny i ekonomiczny do drzwi wewnętrznych.
Wybór drewna na ościeżnice drzwi wewnętrznych to nie jest kwestia wyłącznie estetyki czy „ładnego” gatunku, ale głównie właściwości technicznych, stabilności wymiarowej i opłacalności produkcji. Częsty błąd polega na tym, że ktoś kojarzy twardsze lub bardziej „szlachetne” drewno z lepszą stolarką, a to nie zawsze się sprawdza w praktyce, zwłaszcza przy elementach konstrukcyjnych takich jak ościeżnice. Lipa jest drewnem bardzo miękkim, lekkim, świetnym do rzeźby czy elementów dekoracyjnych, ale ma zbyt małą odporność na wgniecenia i uszkodzenia mechaniczne. Ościeżnica z lipy bardzo szybko by się obijała przy codziennym użytkowaniu: uderzenia klamką, futryna obijana przy wnoszeniu mebli, przypadkowe kopnięcia. Dodatkowo lipa ma mniejszą sztywność, więc przy większych obciążeniach i dłuższych elementach może się odkształcać. Z punktu widzenia trwałości i wymagań dla stolarki budowlanej to materiał po prostu zbyt delikatny. Grab z kolei jest drewnem bardzo twardym i ciężkim, używanym raczej do narzędzi (trzonki, elementy maszyn) niż do długich elementów konstrukcyjnych stolarki. Jest trudniejszy w obróbce, mocno tępi narzędzia i ma skłonność do pękania przy niewłaściwym suszeniu. Zrobienie z niego stabilnych, prostych profili ościeżnic byłoby kosztowne i mało praktyczne. Do tego przy takiej twardości montaż okuć, frezowanie wrębów pod zawiasy czy zamki byłoby bardziej kłopotliwe niż w typowych gatunkach iglastych. W masowej produkcji drzwi to się po prostu nie opłaca. Cis natomiast jest gatunkiem rzadkim, częściowo chronionym i praktycznie nie stosuje się go we współczesnej seryjnej stolarki budowlanej. Ma swoje ciekawe właściwości, ale jego dostępność, cena i kwestie ochrony przyrody wykluczają go z normalnej produkcji ościeżnic. Typowy tok rozumowania „drewno szlachetne = dobre na wszystko” tutaj zawodzi. W profesjonalnych rozwiązaniach technicznych stosuje się przede wszystkim gatunki łatwo dostępne, przewidywalne w obróbce i zgodne z normami branżowymi. Dla ościeżnic drzwi wewnętrznych przyjętym standardem jest drewno iglaste, głównie sosna, ewentualnie świerk albo klejonka z tych gatunków. Oferują one wystarczającą wytrzymałość, dobrą stabilność przy odpowiednim suszeniu, łatwość frezowania i wiercenia oraz rozsądny koszt. Błędne odpowiedzi wynikają więc z pominięcia tych praktycznych kryteriów: ktoś skupia się na twardości, rzadkości gatunku albo ogólnym wrażeniu „lepszego drewna”, zamiast na tym, co faktycznie sprawdza się w drzwiach montowanych w mieszkaniach i budynkach użyteczności publicznej.