Prawidłowo wskazany został przyrząd z ilustracji 1. To jest elektroniczny wilgotnościomierz do drewna, czyli miernik, który określa procentową zawartość wody w materiale drzewnym. Charakterystyczne są tu dwie igły–sondy (czasem wysuwane z obudowy) lub płytka stykowa oraz wyświetlacz cyfrowy pokazujący wynik w %. W profesjonalnej praktyce stolarskiej i ciesielskiej pomiar wilgotności jest kluczowy przed suszeniem komorowym, klejeniem, lakierowaniem czy montażem konstrukcji. Drewno zbyt mokre będzie się paczyć, pękać, mogą pojawić się grzyby i pleśnie, a połączenia klejowe będą znacznie słabsze. Z kolei drewno przesuszone staje się kruche i trudniejsze w obróbce. W nowoczesnych normach (np. PN‑D dotyczących tarcicy) jasno określa się dopuszczalną wilgotność dla stolarki wewnętrznej, zewnętrznej czy konstrukcji nośnych – zwykle w zakresie 8–18% w zależności od zastosowania. Taki miernik, jak na ilustracji 1, pozwala szybko sprawdzić, czy materiał spełnia te wymagania. Wystarczy przyłożyć elektrody do powierzchni włókien lub delikatnie je wbić, wybrać odpowiednią grupę gatunkową drewna w ustawieniach i odczytać wynik. Z mojego doświadczenia to jedno z ważniejszych narzędzi kontrolnych na każdym warsztacie, zwłaszcza jeśli robimy meble na wymiar lub elementy schodów, gdzie późniejsze odkształcenia są szczególnie kłopotliwe. W dobrych praktykach zawsze wykonuje się kilka pomiarów w różnych miejscach deski i przyjmuje średnią, bo wilgotność potrafi się zmieniać w przekroju.
Na ilustracjach pokazano kilka różnych przyrządów pomiarowych i łatwo się pomylić, jeśli patrzy się tylko na wyświetlacz cyfrowy, a nie na funkcję urządzenia. W praktyce warsztatowej wiele narzędzi wygląda podobnie: mają ekran LCD, przyciski, czasem nawet zbliżony kształt obudowy, ale służą do zupełnie innych zadań. Wilgotnościomierz do drewna rozpoznajemy nie po samym ekranie, tylko po obecności elektrod pomiarowych i oznaczeniu zakresu w procentach wilgotności. Przyrządy przypominające suwmiarkę, jak na jednej z ilustracji, służą do pomiaru grubości kłód, tarcicy lub średnicy pni – to są różne odmiany średnicomierzy albo grubościomierzy. Mają długie ramiona, skalę w milimetrach lub centymetrach i konstrukcję przystosowaną do obejmowania elementu, a nie do badania jego wilgotności. To typowy błąd: ktoś widzi elektronikę i automatycznie zakłada, że mierzy ona wszystko, także wilgoć. Inny pokazany przyrząd przypomina szczelinomierz lub grubościomierz z listkami – taki zestaw blaszek o znanej grubości służy do sprawdzania luzów, szczelin, kalibracji, a nie do badania zawartości wody. W stolarstwie używamy go np. przy regulacji prowadnic, sprawdzaniu prześwitów czy ustawianiu maszyn. Mylące bywa też to, że każdy z tych przyrządów może mieć skalę w jednostkach długości, a wilgotność jest wielkością procentową, odniesioną do suchej masy drewna. W pomiarze wilgotności wykorzystuje się zjawisko zmiany oporu elektrycznego drewna w zależności od ilości wody w komórkach. Dlatego wilgotnościomierze mają elektrody–igły, które wprowadza się w materiał. Jeśli na ilustracji nie widać takich elektrod i na obudowie brak oznaczeń typu „moisture”, „%” dla wood lub symbolu kropli, to najpewniej nie jest to przyrząd do badania wilgotności. Dobra praktyka to zawsze kojarzenie kształtu narzędzia z jego funkcją technologiczną: co ma mierzyć, w jakim miejscu, jakim zjawiskiem fizycznym. Takie podejście pozwala uniknąć typowych pomyłek na egzaminach i w realnej pracy w warsztacie.