Prawidłowo dobrana została tarcza o wymiarach D=160 mm; d=20 mm, dokładnie tak jak podano w danych technicznych pilarki. W tabeli masz dwa kluczowe parametry: „Średnica piły tarczowej – 160 mm” oraz „Średnica otworu piły – 20 mm”. To są wartości graniczne, do których producent zaprojektował osłony, kołnierze mocujące, prędkość obrotową i cały układ napędowy. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych rzeczy przy pracy z elektronarzędziami – zawsze trzymać się wymiarów i zaleceń z tabliczki znamionowej i instrukcji. Jeżeli zastosujesz tarczę 160/20 mm, zachowasz właściwą głębokość cięcia (tu maks. 65 mm), prawidłowy docisk kołnierzy, stabilne prowadzenie i nominalną prędkość obrotową na obwodzie tarczy. W praktyce oznacza to mniejsze wibracje, dokładniejsze cięcie i przede wszystkim bezpieczeństwo użytkownika. Przy tej średnicy producent dobrał też odpowiedni kąt osłony i odciąg wiórów, więc tarcza nie „wyskakuje” poza osłonę i wióry są odprowadzane zgodnie z konstrukcją. W branżowych dobrych praktykach przyjmuje się zasadę, że średnica zewnętrzna tarczy nie może przekraczać wartości dopuszczonej przez producenta maszyny, a średnica otworu musi idealnie pasować do wrzeciona lub tulei redukcyjnej dopuszczonej przez producenta. Stosując tarczę 160 mm z otworem 20 mm, nie trzeba żadnych pierścieni redukcyjnych, więc ryzyko niewyważenia i bicia promieniowego jest minimalne. Tak dobrana piła dobrze sprawdzi się przy typowych zadaniach na budowie czy w warsztacie: cięciu desek, płyt wiórowych, OSB czy listew konstrukcyjnych. W praktyce, gdy w sklepie szukasz nowej tarczy, po prostu porównujesz dwa parametry z opakowania tarczy z danymi z tabliczki: D=160 mm i d=20 mm – musi się zgadzać jeden do jednego.
W tym zadaniu cała sztuka polega na prawidłowym odczytaniu danych technicznych z tabeli i zrozumieniu, co oznaczają symbole D i d. Wiele osób kieruje się zasadą „im większa tarcza, tym lepiej”, i stąd pojawia się pokusa wyboru piły o średnicy 260 mm. Tylko że konstrukcja pilarki ręcznej jest projektowana pod konkretną średnicę zewnętrzną tarczy – tu 160 mm. Zastosowanie tarczy 260 mm spowodowałoby, że dysk wystawałby poza osłonę, mógłby kolidować z elementami obudowy, a prędkość obwodowa przekroczyłaby wartości bezpieczne. To nie jest tylko kwestia wygody, ale realne zagrożenie rozerwania tarczy przy obrotach 4000 obr/min. Drugim typowym błędem jest ignorowanie średnicy otworu mocującego. Wrzeciono w tej pilarce ma średnicę 20 mm, co jest wyraźnie wpisane w tabeli jako „Średnica otworu piły – 20 mm”. Próba założenia tarczy z otworem 65 mm lub 80 mm bez właściwych, certyfikowanych pierścieni i kołnierzy jest niezgodna z instrukcją i zasadami BHP. Taka tarcza nie byłaby poprawnie centrowana, pojawiłoby się bicie promieniowe, zwiększone wibracje, a w skrajnym wypadku tarcza mogłaby się po prostu poluzować na wrzecionie. Z mojego doświadczenia wielu początkujących patrzy tylko na średnicę zewnętrzną, a pomija średnicę otworu, bo „przecież jakoś to się skręci”. To jest właśnie ten typ myślenia, który prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Dobre praktyki branżowe mówią jasno: średnica D tarczy musi być równa lub mniejsza od tej przewidzianej przez producenta maszyny, a średnica d otworu musi dokładnie odpowiadać średnicy wrzeciona (lub dopuszczonej tulei). W tym zadaniu jedyną kombinacją spełniającą oba te warunki jest 160 mm na zewnątrz i 20 mm w otworze. Pozostałe propozycje łamią co najmniej jeden z parametrów konstrukcyjnych, dlatego nie mogą być uznane za poprawny i bezpieczny wybór.