Waga przepływowa to rozwiązanie, które sprawdza się znakomicie przy ważeniu mąki w transporcie pneumatycznym. Taki system jest wręcz stworzony do pracy z materiałami sypkimi, które przemieszczają się w sposób ciągły, a nie porcjowany. Z mojego doświadczenia wynika, że przepływowe wagi pozwalają na bieżąco kontrolować ilość produktu przepływającego przez instalację, co ułatwia zarówno rozliczenia produkcji, jak i monitorowanie strat. Co ciekawe, w przemyśle spożywczym takie rozwiązania zyskały popularność ze względu na wysoką dokładność i możliwość pracy bez przerywania procesu. Dodatkową zaletą jest to, że nie zaburzają one ciągłości transportu pneumatycznego – całość odbywa się płynnie, bez konieczności zatrzymywania urządzeń. Dobre praktyki branżowe mówią jasno: jeśli mamy do czynienia z materiałem przewiewanym w rurach, to stosowanie wag przepływowych jest praktycznie standardem. Oczywiście, nie każda waga przepływowa jest taka sama – dużo zależy od jej kalibracji i konstrukcji, ale przy prawidłowo dobranym urządzeniu można osiągnąć bardzo niskie odchylenia od rzeczywistej masy produktu. Takie wagi wyposażone są często w systemy automatycznej rejestracji danych, a nawet w alarmy, jeśli wykryją nietypowe wartości. Moim zdaniem, nie ma lepszego sposobu na ważenie mąki w tak zorganizowanym transporcie jak właśnie przepływowa waga – to trochę jakby mieć licznik energii elektrycznej, tylko do mąki.
W technice transportu pneumatycznego mąki wybór odpowiedniej wagi to nie tylko kwestia dokładności, ale i praktycznego podejścia do procesu. Szalkowa waga, choć znana chyba każdemu z podstawowych lekcji fizyki, w praktyce przemysłowej zupełnie się nie sprawdza – głównie ze względu na konieczność ręcznego dozowania i brak możliwości zautomatyzowania pomiaru w ruchu. Tego typu urządzenia służą raczej do precyzyjnych, laboratoryjnych pomiarów, gdzie liczy się dokładność, ale nie szybkość i przepustowość. Z kolei waga paletowa jest zaprojektowana do ważenia dużych jednostek ładunkowych, na przykład worków z mąką ustawionych na paletach – to już zupełnie inny etap procesu produkcji, bardziej dystrybucja niż produkcja. Pomostowa waga teoretycznie mogłaby służyć do ważenia drobnych partii materiałów sypkich, ale podobnie jak paletowa nie nadaje się do pracy w strumieniu transportu pneumatycznego – wymaga zatrzymania przepływu i umieszczenia materiału na platformie. Często spotykam się z myśleniem, że każda waga nada się wszędzie, byle miała odpowiednią nośność – to dość powszechny błąd. Prawidłowe rozwiązanie musi współgrać z charakterem procesu: tu liczy się zdolność do ważenia w ruchu, bez zatrzymywania transportu, i właśnie to zapewnia waga przepływowa. Ignorowanie tej specyfiki prowadzi do niepotrzebnych błędów, strat materiału i przestojów. Branżowe normy, takie jak PN-EN 415, podkreślają konieczność dostosowania systemów ważących do typu transportowanego produktu i rodzaju procesu – stąd wybór wag szalkowych, paletowych czy pomostowych w transporcie pneumatycznym mąki jest po prostu nieuzasadniony technicznie i ekonomicznie.