Retrogradacja skrobi to temat, który faktycznie pojawia się na lekcjach technologii żywności i warto go zrozumieć, bo to zjawisko w praktyce dotyczy każdego piekarza, kucharza, a nawet zwykłego konsumenta. Chodzi o to, że po upieczeniu chleba, skrobia – główny składnik mąki – podczas stygnięcia i przechowywania pieczywa zaczyna ponownie krystalizować i tracić wodę. No i tu właśnie pojawia się czerstwienie: chleb z czasem robi się twardy i mniej apetyczny. To nie jest proces związany z wysychaniem (choć suszenie może to przyspieszać), tylko właśnie z przemianami w strukturze skrobi. W branży spożywczej, żeby opóźnić czerstwienie, stosuje się dodatki hamujące retrogradację, na przykład lecytynę, czy enzymy, które modyfikują skrobię. Z mojej perspektywy, wiedza o retrogradacji jest naprawdę przydatna, bo pozwala lepiej zaplanować magazynowanie i produkcję pieczywa, szczególnie w dużych piekarniach, gdzie liczy się świeżość. Warto pamiętać też, że przechowywanie chleba w lodówce przyspiesza retrogradację skrobi, więc zawsze lepiej trzymać pieczywo w temperaturze pokojowej lub zamrozić, jeśli chcemy je zachować na dłużej. Takie praktyczne podejście to podstawa w branży spożywczej.
Trzeba przyznać, że temat czerstwienia pieczywa budzi sporo nieporozumień, bo na pierwszy rzut oka można powiązać to z różnymi składnikami chleba. Jednak patrząc technicznie, retrogradacja dotyczy wyłącznie skrobi, a nie glutenu, tłuszczów czy pentozanów. Gluten to białko nadające ciastu elastyczność i strukturę siatki, ale nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za proces twardnienia miękiszu podczas przechowywania. Często można się spotkać z opinią, że to właśnie gluten wpływa na świeżość pieczywa, ale tak naprawdę on odpowiada głównie za objętość i sprężystość chleba tuż po wypieku. Natomiast tłuszcze są dodatkiem, który faktycznie może wydłużać świeżość pieczywa poprzez spowalnianie procesu czerstwienia, ale nie przez retrogradację, tylko przez ograniczanie oddawania wody i otaczanie cząstek skrobi. Jeśli chodzi o pentozany, są to wielocukry obecne w mące, które wpływają na wiązanie wody i kleistość ciasta, ale nie mają związku z krystalizacją skrobi, która jest kluczowa w procesie czerstwienia. Często błąd polega na utożsamianiu 'wysychania' z 'czerstwieniem', co prowadzi do myślenia, że winne są inne składniki niż skrobia. Tak naprawdę retrogradacja skrobi to główny czynnik, bo to ona decyduje o zmianie struktury miękiszu chleba podczas przechowywania – szczególnie w temperaturze lodówkowej. W praktyce branżowej znajomość tego mechanizmu pozwala lepiej planować zarówno produkcję, jak i przechowywanie pieczywa, żeby jak najdłużej zachować jego świeżość i pożądaną teksturę. Każdy specjalista żywności powinien więc rozróżniać, które składniki mają rzeczywisty wpływ na czerstwienie, a które pełnią zupełnie inną rolę.