Wybierając surowiec D jako pierwszy do użycia, kierujesz się bardzo praktycznym podejściem – zasadą FIFO (First In, First Out), ale w tym przypadku nawet ważniejsze jest to, że termin przydatności wynika bezpośrednio z określonego czasu od daty produkcji. Surowiec D musi zostać zużyty w ciągu 1 miesiąca od produkcji, czyli jego okres ważności upływa najszybciej – dokładnie 28.10.2019. W branży spożywczej (ale też praktycznie wszędzie tam, gdzie pracuje się z surowcami o terminie ważności) to bardzo ważne, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której surowiec przeterminowany trafia do produkcji. Używając najpierw surowca o najkrótszym terminie, minimalizujesz straty i dbasz o bezpieczeństwo produkcji. W praktyce, nawet jeśli surowiec był wyprodukowany później niż inny, ale jego termin przydatności kończy się szybciej (bo taki jest zapis w dokumentacji lub przepisach), to on musi być pierwszy w kolejce. Moim zdaniem, to jedna z tych rzeczy, które najłatwiej przeoczyć, kiedy patrzy się tylko na daty produkcji, a nie analizuje się dokładnie zasad przechowywania czy wymagań jakościowych. W firmach produkcyjnych bardzo często spotyka się specjalne oznaczenia na surowcach, żeby ułatwić takie decyzje. Jeśli chodzi o standardy – HACCP i systemy zarządzania jakością zawsze kładą na to duży nacisk. Właśnie takie podejście pozwala uniknąć reklamacji, strat i niepotrzebnych przestojów. Często spotykam się z opinią, że to zbyt formalistyczne, ale w dłuższej perspektywie bardzo się to opłaca – mniej odpadów, lepsza rotacja w magazynie, mniej stresu na produkcji. Dobrze też wiedzieć, że nie wszystkie surowce mają jasno określoną datę ważności na etykiecie – czasem to kwestia interpretacji dokumentacji dostawcy lub przepisów. W tym zadaniu surowiec D to zdecydowanie słuszny wybór – i tego się trzymaj.
W praktyce zarządzania surowcami w produkcji spożywczej, największym błędem jest skupienie się wyłącznie na dacie produkcji lub na terminie przydatności zapisanym na etykiecie, bez uwzględnienia wszystkich wytycznych przechowywania i zużycia. W tym przypadku wiele osób kieruje się zasadą FIFO (pierwsze weszło – pierwsze wychodzi) i dlatego wybiera surowiec z najstarszą datą produkcji lub z najwcześniejszym sztywnym terminem przydatności. Jednak w rzeczywistości trzeba spojrzeć szerzej i uwzględnić, w jaki sposób producent określił, do kiedy dany surowiec może być użyty. Zwróć uwagę, że surowiec D ma jasno sformułowany wymóg wykorzystania w ciągu 1 miesiąca od daty produkcji, czyli jego rzeczywisty okres przydatności jest najkrótszy – kończy się już 28.10.2019. Pomijanie takich szczegółowych zapisów w dokumentacji czy na etykiecie prowadzi do niepotrzebnych strat i ryzyka przeterminowania surowca, a czasem nawet do poważnych problemów jakościowych. Wielu uczniów i pracowników produkcji patrzy tylko na daty wydrukowane na kartonach czy paletach, a nie dostrzega, że niektóre surowce wymagają bardziej precyzyjnego podejścia – szczególnie te, których przydatność liczona jest od dnia produkcji. Standardy branżowe, takie jak HACCP czy ISO 22000, bardzo dokładnie regulują te kwestie i wymagają, aby wszystkie takie surowce były używane zgodnie z wytycznymi producenta, nie obowiązkowo w kolejności magazynowej. Moim zdaniem, najczęstszym błędem jest też nieuwzględnianie różnic w typach zapisów – „termin przydatności do spożycia” a „należy użyć w ciągu x miesięcy od produkcji” oznaczają dwa różne mechanizmy kontroli. To trochę jak z lekami – niektóre mają datę ważności na opakowaniu, a inne wymagają otwarcia w określonym czasie i wtedy liczy się zupełnie inny okres. W praktyce, żeby nie ponosić strat, trzeba zawsze patrzeć na oba typy zapisów i wybierać do produkcji te surowce, których okres ważności upływa najszybciej, niezależnie od daty ich produkcji. To bardzo ważne i w gruncie rzeczy dość proste – ale trzeba pamiętać o dokładnym sprawdzeniu dokumentacji i zasad magazynowania.