Zawód: Technik technologii żywności
Kategorie: Procesy technologiczne Bezpieczeństwo i higiena
Pakowanie i krojenie chleba wiejskiego po schłodzeniu do około 20°C to naprawdę kluczowy etap w piekarnictwie. Chleb po wyjęciu z pieca ma jeszcze bardzo wysoką temperaturę, a jego miękisz jest wilgotny i plastyczny. Gdyby chcieć kroić go wcześniej, pieczywo mogłoby się deformować, kruszyć lub nawet sklejać się do noża – to nie tylko obniża jakość produktu, ale i obniża jego trwałość. Schłodzenie do temperatury pokojowej, czyli właśnie okolice 20°C, pozwala ustabilizować strukturę miękiszu, zatrzymać procesy skrobiowe i sprawić, że kromki będą równe i estetyczne. Przechowywanie świeżego chleba w odpowiedniej temperaturze zmniejsza też ryzyko rozwoju pleśni i innych drobnoustrojów, bo ogranicza ilość wilgoci w opakowaniu. To nie jest tylko teoria – w większości piekarni dominuje ta praktyka, bo jej skuteczność potwierdzają lata doświadczeń. W przemyśle spożywczym nawet normy PN-ISO i HACCP wskazują wyraźnie na znaczenie schładzania pieczywa przed dalszą obróbką. Moim zdaniem, jeśli chce się piec i sprzedawać chleb na poziomie profesjonalnym, to nie ma drogi na skróty – schładzanie jest niezbędne. Pakowanie zbyt ciepłego chleba to prosty sposób na „zapocenie” w folii, a potem szybkie psucie się produktu. Warto zwrócić uwagę, że ta zasada dotyczy praktycznie każdego pieczywa tradycyjnego, nie tylko wiejskiego. Dobrze jest też pamiętać, że niektóre piekarnie stosują specjalne regały chłodzące właśnie po to, by wydłużyć świeżość i zadbać o bezpieczeństwo mikrobiologiczne chleba.