Dokładnie, mąka o podwyższonej wilgotności po ściśnięciu w dłoni pozostaje zbita, co można łatwo zauważyć, kiedy się ją ocenia organoleptycznie. To właśnie jest jedna z podstawowych metod stosowanych w piekarnictwie czy laboratoriach kontroli jakości, żeby szybko ocenić, czy mąka jest dobrze wysuszona, czy już zaczyna chłonąć za dużo wody. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli mąka po ściśnięciu nie rozsypuje się, tylko trzyma kształt, to świadczy o jej wilgotności powyżej optymalnych norm (a norma PN-A-74022 mówi, że dla większości typów mąki wilgotność nie powinna przekraczać 15%). W codziennej pracy piekarza taka zbita mąka to sygnał alarmowy, bo wilgotna mąka szybciej się psuje, staje się podatna na rozwój pleśni, a poza tym wpływa na jakość wypieków – ciasto może mieć inną strukturę, trudniej kontrolować ilość dodawanej wody. Często młynarze uczą nawet młodszych pracowników tej prostej próby, zanim jeszcze sięgną po wilgotnościomierz. Moim zdaniem takie praktyczne wskazówki są dużo cenniejsze niż sama teoria – w końcu chodzi o to, by nie przeoczyć potencjalnego problemu w produkcji. Fajnie znać takie triki, bo pozwalają szybko reagować i dbać o wysoką jakość produktu.
Sporo osób zakłada na przykład, że wilgotna mąka po ściśnięciu powinna się rozsypywać, ale to raczej typowa cecha suchej, dobrze przechowywanej mąki. Jeśli mąka rozsypuje się po zaciśnięciu w dłoni, to znaczy, że wilgotność jest prawidłowa lub nawet niższa niż zalecana – taki efekt uzyskuje się, gdy zawartość wody oscyluje wokół 13-14%, co jest zgodne ze standardami branżowymi. Kolejny mylny trop to oczekiwanie, że wilgotna mąka zmienia kolor. W praktyce, jeśli już pojawią się zmiany barwy, to są one efektem bardzo zaawansowanych procesów, na przykład rozwoju pleśni albo zanieczyszczeń, a nie tylko podniesionej wilgotności. Gdyby każda wilgotna mąka od razu ciemniała czy żółkła, to byłoby łatwo, ale niestety oko ludzkie nie wyłapie subtelnej różnicy bez pomocy urządzeń laboratoryjnych. Równie zwodnicze jest przekonanie, że zapach mąki się zmienia pod wpływem wyższej wilgotności. Oczywiście, po dłuższym czasie przechowywania w złych warunkach mogą pojawić się zapachy stęchlizny czy fermentacji, ale bezpośrednio po ściśnięciu w dłoni nie wyczujesz różnicy, chyba że mąka już się zepsuła. Typowym błędem jest też ignorowanie faktu, jak mocno struktura mąki zależy od obecności wilgoci – przy podwyższonej zawartości wody skrobia i białka zaczynają lepiej się lepić i właśnie wtedy po ściśnięciu mąka zostaje zbita, a nie rozsypuje się. Warto zapamiętać, że organoleptyczna ocena wilgotności polega głównie na dotyku i obserwacji, a nie na zapachu czy barwie. To prosty, ale bardzo skuteczny test, który pozwala szybko wychwycić odstępstwa od normy, zanim pojawią się poważniejsze problemy z jakością produktu końcowego.