Kontrola temperatury w magazynach chłodniczych to absolutna podstawa zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego żywności. Moim zdaniem to najważniejszy parametr, który trzeba codziennie sprawdzać. Jeśli temperatura w chłodni przekroczy dozwolone normy, mogą zacząć się rozwijać bakterie, pleśnie czy drobnoustroje, które zagrażają jakości i zdrowiu konsumentów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, np. Rozporządzeniem (WE) nr 852/2004 w sprawie higieny środków spożywczych, regularna kontrola temperatury i prowadzenie rejestrów to wymóg prawny. W praktyce wygląda to tak, że w każdej chłodni powinna być zamontowana certyfikowana aparatura pomiarowa – automatyczny rejestrator temperatury lub nawet zwykły termometr kontrolny. Sprawdza się to zwykle minimum dwa razy dziennie i zapisuje wynik w dzienniku, żeby w razie potrzeby mieć dowody na przestrzeganie procedur. Nawet krótkotrwały wzrost temperatury może prowadzić do nieodwracalnych szkód, szczególnie przy produktach wysokiego ryzyka: mięso, nabiał, mrożonki. Z mojego doświadczenia wielu pracowników magazynów trochę bagatelizuje rolę tych pomiarów, ale bez nich nie ma szans na zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego. Dla HACCP to wręcz filar całego systemu. Warto pamiętać, że dobra praktyka to nie tylko pomiar, ale też szybka reakcja w razie awarii – na przykład natychmiastowe przeniesienie surowca do sprawnej chłodni, jeśli coś się dzieje z systemem chłodzenia.
Pojawia się czasem mylne przekonanie, że bezpieczeństwo żywności w magazynach chłodniczych zależy głównie od kontroli zawartości białka w surowcach lub ilości składowanych produktów. To jednak nie do końca tak działa. Zawartość białka to parametr, który bardziej dotyczy oceny wartości odżywczej, a nie kwestii bezpieczeństwa mikrobiologicznego czy zdrowotnego – on zwykle jest sprawdzany przy zakupie lub analizie laboratoryjnej, a nie podczas codziennej obsługi magazynu. Ilość składowanych surowców oczywiście wpływa na logistykę, rotację i planowanie miejsca, ale nie stanowi głównego kryterium dla zdrowotnego bezpieczeństwa – można mieć pełny magazyn, a jeśli nie będzie zachowana właściwa temperatura, wszystko i tak może się zepsuć. Jeśli chodzi o czas pracy zatrudnionych osób, to raczej zagadnienie związane z BHP personelu, ergonomią i przepisami prawa pracy, nie z kontrolą jakości czy bezpieczeństwa żywności. Z mojego doświadczenia wiem, że wiele osób w branży myli te pojęcia lub skupia się na mniej istotnych aspektach, zapominając o tym co najgroźniejsze – a jest nim właśnie nieprawidłowa temperatura przechowywania. Chłodnie muszą być monitorowane każdego dnia, bo nawet krótkotrwałe wahania temperatury mogą powodować namnażanie się bakterii i psucie produktów. Takie są wymogi systemów HACCP i standardów ISO 22000. W praktyce, jeśli nie sprawdzasz temperatury, to nie masz żadnej gwarancji, że żywność pozostaje bezpieczna. Koncentrowanie się na innych parametrach – nawet jeśli są ważne z innych powodów – nie chroni przed ryzykiem sanitarno-epidemiologicznym, które w magazynie chłodniczym jest wprost zależne od temperatury powietrza i warunków przechowywania.