W tym zadaniu chodziło o wyliczenie odpowiedniej ilości mąki żytniej typ 720, jaką powinno się dodać, kiedy sporządza się bułki według podanej receptury, ale w ilości dwukrotnie większej niż oryginalna (bo zamiast 80 kg mąki pszennej typ 500 mamy 160 kg). W praktyce cukierniczej i piekarskiej, kiedy powiększa się recepturę, najlepiej zachować proporcje wszystkich składników. Tutaj w oryginale do 80 kg mąki pszennej typ 500 przypada 20 kg mąki żytniej typ 720 – czyli stosunek 4:1. Kiedy więc mamy 160 kg mąki pszennej typ 500, powinniśmy dodać dwa razy więcej mąki żytniej, czyli właśnie 40 kg. To jest taka klasyczna zasada skalowania receptur, którą stosuje się zarówno w dużych piekarniach, jak i w domowej produkcji – moim zdaniem bardzo ważna umiejętność! Warto też wiedzieć, że mąka żytnia wpływa na smak, strukturę i wilgotność pieczywa, dlatego nie można jej „na oko” zmieniać w przepisach. Branżowo zawsze lepiej trzymać się wyliczonych proporcji, bo wtedy mamy powtarzalność produktu, a to podstawa w profesjonalnej produkcji. Z doświadczenia dodam, że zmiana ilości jednego składnika bez zmiany pozostałych potrafi zepsuć całą partię wypieków, nawet jeśli wydaje się to mało istotne.
Przygotowując pieczywo według większej receptury, cała sztuka polega na prawidłowym przeliczeniu wszystkich surowców, aby utrzymać proporcje technologiczne – to niby proste, ale łatwo się tu pomylić. Częstym błędem jest mylenie ilości poszczególnych rodzajów mąki, bo w branży często skupiamy się na mące pszennej, a zapominamy o wpływie mąki żytniej na całą strukturę i smak gotowego wyrobu. Zdarza się, że ktoś widząc liczbę 160 kg, zakłada, że dotyczy to sumy obu mąk, co prowadzi do zupełnie błędnych wyliczeń. Jednym z typowych potknięć jest też dosłowne kopiowanie wartości z tabeli bez uwzględnienia, że zadanie dotyczy dwukrotnej ilości mąki pszennej (czyli proporcje muszą być zachowane, a nie przepisane z oryginalnego przepisu). Jeżeli założyć, że do 160 kg mąki pszennej trzeba dodać tylko 20 kg mąki żytniej, to całość będzie miała zupełnie inny charakter – pieczywo wyjdzie za jasne, o niższej wilgotności i gorszej strukturze. Z kolei wybór mąki pszennej jako dodatku (20 kg lub 40 kg) nie ma uzasadnienia technologicznego, bo to właśnie mąka żytnia typ 720 jest tym składnikiem, który w tej recepturze nadaje charakterystyczny smak i teksturę bułkom szwedzkim. Często myli się pojęcia „łącznie” i „w przeliczeniu na składnik podstawowy”, stąd pomyłki tego typu. Z mojego doświadczenia wynika, że takie błędy biorą się z pośpiechu i braku przyzwyczajenia do stałego przeliczania proporcji – a to podstawa w nowoczesnej piekarni. Ostatecznie, stosowanie niewłaściwych proporcji prowadzi nie tylko do zmian organoleptycznych, ale także do problemów technologicznych, np. z fermentacją czy wyrastaniem ciasta. Tu naprawdę warto przemyśleć, jakie konsekwencje niesie inny wybór i czemu branża przykłada taką wagę do precyzji w odmierzaniu nawet tych 'mniejszych' składników.