Zawód: Technik technologii żywności
Kategorie: Obliczenia technologiczne
Prawidłowo przyjęto, że cena detaliczna 15 zł zawiera już doliczoną marżę 20%, czyli jest to 120% ceny produkcji. W technicznych obliczeniach kosztowych zawsze trzeba rozróżnić: cena produkcji (koszt wytworzenia) + marża = cena sprzedaży (detaliczna lub hurtowa). Tu marża 20% została naliczona od ceny produkcji, więc zapisujemy to równaniem: 1,20 × cena produkcji = 15 zł. Żeby wyliczyć cenę produkcji, dzielimy cenę detaliczną przez 1,20: 15 zł ÷ 1,20 = 12,50 zł. I to jest właśnie poprawny wynik. W kalkulacjach technologicznych i ekonomicznych w przemyśle spożywczym takie przeliczenia robi się non stop: przy planowaniu kosztów surowców (mięsa, przypraw, osłonek), mediów (energia, woda, chłodzenie), pracy ludzi, utrzymania maszyn, a dopiero na to nakłada się marżę, czyli zysk zakładu. Moim zdaniem warto zawsze pamiętać, że 20% marży to nie to samo co 20% ceny końcowej – i tu wiele osób się myli. Marża 20% oznacza, że cena sprzedaży to 120% ceny produkcji. W praktyce zakład mięsny, planując cenę kiełbasy śląskiej, najpierw liczy dokładny koszt wytworzenia 1 kg: ile kosztuje surowiec mięsny, dodatki funkcjonalne, przyprawy, jelita, amortyzacja maszyn, roboczogodziny, energia, chłodnictwo, straty cieplne i ubytki masowe po obróbce termicznej. Dopiero po ustaleniu tej bazy kosztowej dodaje się marżę, która ma pokryć zysk firmy, ryzyko rynkowe, możliwe wahania ceny surowców. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby takie obliczenia robić w sposób przejrzysty: osobno koszty stałe, osobno zmienne, a marżę naliczać od pełnego kosztu wytworzenia, a nie „na oko”. To później ułatwia negocjacje z odbiorcami i kontrolę opłacalności produkcji. Umiejętność odwracania procentów, tak jak w tym zadaniu, bardzo się przydaje przy szybkiej ocenie, czy dany wyrób w ogóle się opłaca produkować.