Prawidłowo, eksykator to w laboratorium przede wszystkim sprzęt do przechowywania próbek i materiałów wrażliwych na wilgoć. Jest to szczelne naczynie, zazwyczaj szklane lub z tworzywa, w którego dolnej części umieszcza się środek suszący, tzw. desykant (np. żel krzemionkowy, CaCl₂, bezwodny CaSO₄). Ten desykant utrzymuje wewnątrz eksykatora powietrze o bardzo niskiej wilgotności względnej. Dzięki temu próbki nie chłoną wody z otoczenia i nie zmienia się ich masa ani skład. W praktyce laboratoryjnej, także w analizie jakości żywności, do eksykatora wkłada się np. tygielki po suszeniu w suszarce, próbki proszków higroskopijnych, standardy wzorcowe czy odważki używane do analizy wagowej. Z mojego doświadczenia to jest absolutna podstawa przy oznaczaniu zawartości wody metodą suszarkową – gorące naczynka najpierw studzi się właśnie w eksykatorze, żeby nie złapały wilgoci z powietrza i żeby wynik był zgodny z normą. Dobra praktyka laboratoryjna (GLP) wymaga, żeby masa próbek używanych jako wzorce i próbki referencyjne była stabilna w czasie, a to bez ochrony przed wilgocią jest po prostu nierealne. Eksykatory stosuje się też do przechowywania odczynników bardzo wrażliwych na wodę, np. niektórych soli czy substancji używanych w analizie chemicznej surowców spożywczych. Warto też pamiętać, że pokrywa eksykatora powinna być dobrze nasmarowana (np. wazeliną techniczną), żeby uszczelnienie było skuteczne, a środek suszący regularnie wymieniany, bo po nasyceniu wodą traci swoje właściwości. W nowocześniejszych laboratoriach stosuje się także eksykatory próżniowe, gdzie dodatkowo obniża się ciśnienie, co jeszcze szybciej usuwa wilgoć z wnętrza. Moim zdaniem umiejętne korzystanie z eksykatora to taki mały, ale bardzo ważny element profesjonalnej analityki.
Eksykator bywa mylony z innymi urządzeniami laboratoryjnymi, bo też ma pokrywę, wygląda trochę „poważnie” i często stoi w pobliżu suszarek czy aparatów do mineralizacji. W praktyce jednak jego funkcja jest zupełnie inna niż w proponowanych błędnych odpowiedziach. Mineralizacja próbek na mokro to proces rozkładu materii organicznej za pomocą silnych utleniaczy (np. stężonego HNO₃, H₂SO₄, mieszaniny kwasów) w podwyższonej temperaturze. Do tego używa się specjalnych zestawów do mineralizacji, płaszczy grzewczych, bloków grzewczych, czasem zamkniętych systemów ciśnieniowych. Eksykator nie ma możliwości bezpiecznego odprowadzania gazów, nie jest odporny na tak wysokie obciążenia termiczne i chemiczne, a jego szczelność służy czemuś zupełnie innemu – ochronie przed wilgocią, a nie prowadzeniu reakcji chemicznych. Podobnie w przypadku oznaczania cukrów prostych: takie oznaczenia wykonuje się metodami chemicznymi (np. Lane-Eynon, Luff-Schoorl), enzymatycznymi lub instrumentalnymi (HPLC, spektrofotometria), z użyciem kolb miarowych, pipet, łaźni wodnych, czasem specjalnych aparatów. Eksykator nie bierze udziału w samym procesie oznaczania, może co najwyżej pośrednio chronić wysuszone próbki przed zawilgoceniem, ale to już inna rola niż sugerowana w odpowiedzi. Jeśli chodzi o kolorymetryczny pomiar stężenia roztworów, tutaj podstawowym urządzeniem jest fotometr lub spektrofotometr, a do pomiaru używa się kuwety o określonej długości drogi optycznej. Eksykator nie ma żadnych elementów optycznych, nie ma źródła światła ani detektora, więc nie może służyć do pomiaru absorbancji. Typowym błędem myślowym jest tu utożsamianie „laboratoryjnego szkła” z dowolną funkcją analityczną – coś wygląda profesjonalnie, więc może robi „pomiary”. W rzeczywistości eksykator jest po prostu szczelnym pojemnikiem z desykantem. Jego zadaniem jest ochrona próbek i odczynników przed wilgocią z powietrza, stabilizacja ich masy i składu, co jest kluczowe w analizie i kontroli jakości. Właściwe rozróżnianie funkcji: gdzie prowadzimy reakcję, gdzie mierzymy, a gdzie tylko przechowujemy w kontrolowanych warunkach, to podstawa dobrej praktyki laboratoryjnej i uniknięcia błędów w wynikach.