Prawidłowo wskazana norma PN-A-86524:1994 jest Polską Normą z grupy „A”, czyli dotyczącą artykułów spożywczych. Oznaczenie „PN-A” jednoznacznie sugeruje, że mówimy o normach związanych z żywnością i napojami, w przeciwieństwie do norm ogólnosystemowych czy rolniczych. Ta konkretna norma obejmuje wymagania dla produkcji artykułów żywnościowych i napojów, opisuje m.in. wymagania jakościowe, podstawowe parametry surowców, warunki procesowe oraz sposób oceny zgodności wyrobu z wymaganiami. W praktyce w zakładzie spożywczym taka norma jest używana przy opracowywaniu specyfikacji wyrobu, instrukcji technologicznych, a także przy przygotowywaniu dokumentacji do audytów jakościowych. Technolog, planując recepturę i przebieg procesu, bardzo często musi odwołać się do postanowień norm branżowych, żeby mieć pewność, że produkt spełnia zarówno wymagania prawne, jak i oczekiwania rynku. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość konkretnych norm PN-A ułatwia też rozmowę z inspekcją sanitarną i jednostkami certyfikującymi – po prostu wszyscy mówią tym samym językiem. Warto też zauważyć różnicę między normami systemowymi typu ISO 9001, które regulują „jak zarządzać jakością”, a normami branżowymi typu PN-A, które mówią „jak ma wyglądać i jakie parametry mieć konkretny produkt spożywczy”. W produkcji żywności obie grupy są potrzebne, ale pełnią zupełnie inne funkcje: ISO porządkuje system zarządzania, a PN-A-86524:1994 daje konkretne wymagania techniczne dla artykułów żywnościowych i napojów, które realnie wpływają na to, czy wyrób można bezpiecznie wprowadzić na rynek.
W tym pytaniu bardzo łatwo pomylić normy systemowe i ogólne z normą stricte branżową, odnoszącą się do produkcji artykułów żywnościowych i napojów. Wiele osób intuicyjnie wybiera oznaczenia, które „brzmią znajomo”, jak PN-ISO 9001:1996, bo kojarzą je z jakością w przedsiębiorstwie. Tymczasem PN-ISO 9001:1996 opisuje ogólne wymagania systemu zarządzania jakością, niezależnie od branży. Można ją wdrożyć w zakładzie spożywczym, fabryce mebli albo w firmie usługowej. Ta norma mówi o procedurach, dokumentacji, odpowiedzialności kierownictwa, nadzorze nad wyrobem, ale nie określa wymagań szczegółowych dla żywności, parametrów fizykochemicznych czy specyficznych warunków technologicznych dla napojów. To jest typowy błąd: utożsamianie normy systemu jakości z normą dla konkretnego wyrobu. Podobnie jest z PN-EN 29000:1993 – to również rodzina norm dotyczących systemów jakości, historycznie związanych z serią EN/ISO 9000. One budują ramy organizacyjne, ale nie mówią, jak ma wyglądać np. napój bezalkoholowy, jakie ma mieć minimalne ekstrakty, zawartość składników czy warunki obróbki cieplnej. Z kolei PN-R-04033:1998 należy do grupy „R”, czyli związanej z rolnictwem. Takie normy regulują zagadnienia surowcowe, produkcję roślinną, materiał siewny, nawożenie, czasem parametry surowców rolniczych używanych potem w przemyśle spożywczym, ale nie są to normy docelowe dla gotowych artykułów żywnościowych i napojów. Typowym błędem myślowym jest tu założenie, że skoro coś dotyczy rolnictwa, to automatycznie obejmuje całą produkcję spożywczą. W rzeczywistości łańcuch jest podzielony: inne normy regulują surowiec rolniczy, inne produkt spożywczy, a jeszcze inne sam system zarządzania jakością. Właśnie dlatego jedyną poprawną odpowiedzią jest norma z symbolem PN-A, czyli branżowa dla artykułów spożywczych. Rozróżnianie tych grup norm w codziennej pracy technologa naprawdę pomaga – ułatwia dobór właściwych dokumentów odniesienia, uniknięcie powoływania się na „modne” ISO tam, gdzie potrzebne są konkretne parametry produktu, oraz lepsze przygotowanie zakładu do kontroli i certyfikacji wyrobów.