Prawidłowo – do produkcji soku zagęszczonego używa się moszczu. Moszcz to nic innego jak sok wyciśnięty z owoców (lub warzyw), zazwyczaj po wstępnych operacjach typu mycie, sortowanie, rozdrabnianie i tłoczenie. W technologii soków to właśnie moszcz jest podstawowym półproduktem, który następnie się klaruje (lub pozostawia jako mętny), filtruje i poddaje procesowi odparowania wody w wyparce próżniowej. Dzięki temu uzyskuje się sok zagęszczony o określonej ekstraktywności, np. 65°Brix w przypadku wielu soków owocowych. Z mojego doświadczenia, jak się analizuje schematy linii produkcyjnych w przemyśle sokowniczym, to praktycznie zawsze kluczowy etap to „tłoczenie – otrzymanie moszczu – klarowanie – zagęszczanie”. Pulpa służy raczej do wyrobów typu nektary, napoje z cząstkami miąższu czy przeciery, a nie do typowego koncentratu soku klarownego. W normach i wytycznych branżowych (np. AIJN Code of Practice dla soków) wyraźnie rozróżnia się sok z moszczu od produktów przecierowych. W praktyce wygląda to tak, że zakład kupuje lub wytwarza moszcz, potem stabilizuje go (np. pasteryzacja, chłodzenie, ewentualnie enzymowanie w celu rozkładu pektyn), a dopiero później go zagęszcza i magazynuje w zbiornikach izotermicznych lub w mroźniach. Taki koncentrat z moszczu trafia potem do odbiorców, którzy go odtwarzają do soku odtworzonego, mieszają różne partie, standaryzują kwasowość, ekstrakt i profil smakowo-zapachowy. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: klasyczny sok zagęszczony = moszcz po odparowaniu wody, a nie przecier czy pulpa.
W technologiach przetwórstwa owocowo-warzywnego łatwo pomylić nazwy półproduktów, bo pulpa, moszcz, przecier czy kremogen brzmią dość podobnie, a każdy zakład używa jeszcze własnych skrótów i żargonu. Jednak z punktu widzenia poprawnej technologii soku zagęszczonego kluczowe jest rozumienie, czym dokładnie jest moszcz. Moszcz to sok wyciśnięty z rozdrobnionych owoców, w którym mogą znajdować się drobne cząstki miąższu, ale zasadniczo jest to faza ciekła, przeznaczona do dalszego klarowania, filtracji i zagęszczania. To właśnie z moszczu otrzymuje się typowe koncentraty soków klarownych, zgodne z wymaganiami norm branżowych i handlowych. Pulpa natomiast jest półproduktem o znacznie większej zawartości cząstek stałych, bardziej przypomina miazgę niż sok. Wykorzystuje się ją głównie do produkcji nektarów, napojów z miąższem, przecierów lub jako komponent do wyrobów deserowych. Zagęszczanie pulpy nie daje klasycznego „soku zagęszczonego”, tylko raczej koncentrat przecierowy, który ma inne zastosowanie i inną specyfikację jakościową. Przecier jest produktem, w którym celowo pozostawia się znaczną ilość miąższu i błonnika, zwykle po przecieraniu przez sita o określonej wielkości oczek. Taki półprodukt wykorzystuje się przy produkcji soków przecierowych, musów, przecierów dla dzieci czy baz do sosów. Z punktu widzenia definicji rynkowych sok przecierowy to co innego niż sok z moszczu, więc nie jest to właściwy kierunek, jeśli mówimy o klasycznym soku zagęszczonym używanym np. w przemysłowej produkcji napojów. Kremogen z kolei to jeszcze bardziej przetworzona forma przecieru lub pulpy, często o określonej lepkości i strukturze, wykorzystywana głównie w przetwórstwie warzywnym, do zup, sosów, ketchupów czy żywności wygodnej. Typowym błędem jest utożsamianie każdego gęstego półproduktu z „zagęszczonym sokiem”, tymczasem w technologii dokładnie rozróżnia się produkty sokowe (z moszczu) i przecierowe. Dobre praktyki branżowe mówią jasno: jeżeli celem jest sok zagęszczony w rozumieniu standardów handlowych, punktem wyjścia musi być moszcz, a nie pulpa, przecier czy kremogen.