Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik technologii żywności
  3. SPC.07
  4. Pytanie

Kwalifikacja: SPC.07 - Organizacja i nadzorowanie produkcji wyrobów spożywczych

Zawód: Technik technologii żywności

Kategorie: Technologia produkcji

Który opis przedstawia operacje technologiczne w odpowiedniej kolejności dla procesu produkcji mleka w proszku?

Normalizacja

Pasteryzacja

Oczyszczenie

Suszenie

Zagęszczanie

Homogenizacja

Oczyszczenie

Normalizacja

Pasteryzacja

Zagęszczanie

Homogenizacja

Suszenie

Homogenizacja

Zagęszczanie

Oczyszczenie

Suszenie

Pasteryzacja

Normalizacja

Pasteryzacja

Oczyszczenie

Normalizacja

Homogenizacja

Zagęszczanie

Suszenie

Opis I.Opis II.Opis III.Opis IV.

Prawidłowy jest opis II, bo najlepiej odzwierciedla rzeczywistą, technologiczną kolejność operacji przy produkcji mleka w proszku. W praktyce linia zaczyna się zawsze od oczyszczenia surowego mleka – chodzi o usunięcie zanieczyszczeń mechanicznych, resztek ściółki, ewentualnych skrzepów białkowych. Robi się to na filtrach i wirówkach klarujących, żeby nie niszczyć później wymienników ciepła i dysz suszarki rozpyłowej. Dopiero tak oczyszczone mleko poddaje się normalizacji, czyli ustaleniu odpowiedniej zawartości tłuszczu (np. mleko pełne, odtłuszczone, o określonym procencie). To jest ważne, bo skład mleka w proszku musi być powtarzalny i zgodny z normą, a nie „jak leci” z gospodarstwa.
Po normalizacji stosuje się pasteryzację, najczęściej w układzie HTST, żeby obniżyć ogólną liczbę drobnoustrojów i unieszkodliwić patogeny. To jest wymóg bezpieczeństwa żywności, ale też warunek stabilności proszku w magazynie. Następny etap to zagęszczanie w wyparce próżniowej – odparowuje się znaczną część wody, co zmniejsza zużycie energii w suszarni rozpyłowej i poprawia wydajność linii. Dopiero zagęszczony koncentrat trafia na homogenizację, gdzie rozbija się kuleczki tłuszczu, żeby proszek był jednorodny, bez wycieku tłuszczu i żeby po odtworzeniu w wodzie nie tworzyły się „oczka” tłuszczu na powierzchni. Na końcu jest suszenie, najczęściej rozpyłowe, do bardzo niskiej zawartości wody (ok. 3–4%), co gwarantuje trwałość produktu i umożliwia długie przechowywanie.
Moim zdaniem warto zapamiętać tę logikę: najpierw przygotowanie i wyrównanie składu (oczyszczenie, normalizacja), potem zabezpieczenie mikrobiologiczne (pasteryzacja), następnie operacje obniżające zawartość wody (zagęszczanie, suszenie), a homogenizacja jest takim „dopieszczaniem” struktury tłuszczu już w koncentracie. W większości nowoczesnych zakładów mleczarskich, które pracują zgodnie z HACCP, GMP i normami PN/ISO, właśnie taka sekwencja jest standardem, bo łączy bezpieczeństwo, jakość proszku i opłacalność ekonomiczną procesu.
W produkcji mleka w proszku kolejność operacji nie jest przypadkowa, tylko wynika z logiki procesu, wymagań mikrobiologicznych oraz ekonomiki zużycia energii. Błędne opisy zwykle mieszają etapy przygotowawcze z finalnymi i pomijają to, że surowe mleko na początku jest po prostu niestabilne i zanieczyszczone, więc trzeba się nim zająć od strony higienicznej zanim zrobi się cokolwiek bardziej zaawansowanego. Jednym z częstych nieporozumień jest umieszczanie normalizacji czy pasteryzacji przed oczyszczeniem. Jeżeli mleko nie zostanie najpierw oczyszczone mechanicznie, to wszelkie zanieczyszczenia trafią do wymienników ciepła i urządzeń, powodując ich szybsze zużycie, odkładanie kamienia, a nawet ryzyko przypalania produktu. Z technologicznego punktu widzenia to kompletnie nie ma sensu, bo psuje zarówno jakość, jak i ekonomię procesu.
Inny typowy błąd to przestawienie homogenizacji na sam początek, jeszcze przed zagęszczaniem czy oczyszczaniem. Homogenizuje się zazwyczaj mleko już po normalizacji i najczęściej po wstępnym podgrzaniu, czasem w połączeniu z pasteryzacją, a w procesach proszkowniczych często po zagęszczaniu. Rozdrabnianie kuleczek tłuszczowych w surowym, nieoczyszczonym mleku jest po prostu nieefektywne, bo tłuszcz i tak będzie później intensywnie mieszany, podgrzewany i koncentrowany. Do tego homogenizacja koncentratu jest korzystniejsza energetycznie niż homogenizacja dużej objętości surowego mleka.
Kolejne nieporozumienie dotyczy umieszczania suszenia przed zagęszczaniem albo przed pełnym uporządkowaniem procesu cieplnego. Suszarnia rozpyłowa to jedno z najbardziej energochłonnych urządzeń w mleczarni. W dobrych praktykach branżowych zawsze dąży się do tego, żeby jak najwięcej wody odparować taniej – w wyparkach próżniowych – a dopiero końcowe dosuszenie wykonać w suszarni. Jeśli ktoś zakłada, że można najpierw suszyć bardzo rozcieńczone mleko, a potem coś jeszcze z nim robić, to ignoruje zarówno koszty energii, jak i fakt, że po wysuszeniu nie wykonuje się już takich operacji jak pasteryzacja czy homogenizacja.
Moim zdaniem źródłem tych pomyłek jest brak spojrzenia na proces jako całość: najpierw trzeba mleko oczyścić i ujednolicić pod względem składu, potem je zabezpieczyć mikrobiologicznie, następnie skoncentrować, dopracować strukturę tłuszczu, i dopiero na końcu doprowadzić do formy proszku o niskiej zawartości wody. Odwracanie tej kolejności prowadziłoby do problemów z jakością, trwałością i kosztami produkcji, dlatego w nowoczesnych zakładach trzyma się ściśle wypracowanej sekwencji operacji.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.