Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik technologii żywności
  3. SPC.07
  4. Pytanie

Kwalifikacja: SPC.07 - Organizacja i nadzorowanie produkcji wyrobów spożywczych

Zawód: Technik technologii żywności

Kategorie: Technologia produkcji

Określ, w którym opisie zamieszczonym w tabeli, czynności i procesy jednostkowe występujące podczas uboju i obróbki poubojowej drobiu są przedstawione w kolejności technologicznej.

Ubój i obróbka poubojowa drobiu
Opis I.Opis II.Opis III.Opis IV.
oparzanieoszałamianiewykrwawianieoszałamianie
przecięcie naczyń krwionośnychprzecięcie naczyń krwionośnychprzecięcie naczyń krwionośnychprzecięcie naczyń krwionośnych
oszałamianiewykrwawianieoparzaniewykrwawianie
wykrwawianieoparzanieoszałamianieoparzanie
patroszeniepatroszeniepatroszenieskubanie
skubanieskubaniemycie tuszekpatroszenie
schładzanieschładzanieskubaniemycie tuszek
mycie tuszekmycie tuszekschładzanieschładzanie

Prawidłowy jest opis IV, bo najlepiej odzwierciedla rzeczywistą, technologiczną kolejność operacji przy uboju i obróbce poubojowej drobiu. W praktyce linia ubojowa pracuje według stałego schematu: najpierw oszałamianie, czyli pozbawienie ptaka świadomości w sposób szybki i możliwie bezstresowy (najczęściej kąpiel wodno-elektryczna lub gazowanie). To jest wymagane zarówno przez przepisy dobrostanu zwierząt, jak i normy zakładowe – zwierzę nie może być świadome w momencie zadawania cięcia. Następnie wykonuje się przecięcie naczyń krwionośnych szyi, co technicznie rozpoczyna proces wykrwawiania. Samo wykrwawianie trwa kilkadziesiąt sekund, ptaki zwykle wiszą wtedy na przenośniku, a krew swobodnie spływa. Dopiero po wystarczającym wykrwawieniu przechodzi się do oparzania, czyli krótkotrwałego działania gorącej wody na skórę, co ma rozluźnić mieszki piór i ułatwić skubanie. W opisie IV właśnie tak to jest ułożone: oszałamianie → cięcie naczyń → wykrwawianie → oparzanie. Kolejny etap to skubanie, realizowane w maszynach skubiących z palcami gumowymi, które mechanicznie usuwają upierzenie. Później następuje patroszenie, czyli usunięcie narządów wewnętrznych, z zachowaniem zasad higieny, aby nie zanieczyścić tuszki treścią przewodu pokarmowego. Po patroszeniu tuszki są dokładnie myte, zwykle natryskowo, w celu usunięcia resztek zanieczyszczeń, piór, skrzepów krwi. Na końcu mamy schładzanie – w wodzie lodowej lub w tunelach chłodniczych powietrznych, do temperatury zgodnej z wymaganiami weterynaryjnymi (zwykle poniżej 4 °C w jądrze mięśnia). Moim zdaniem warto zapamiętać tę sekwencję jako logiczny ciąg: najpierw dobrostan i uśmiercenie, potem usunięcie krwi, przygotowanie skóry, usunięcie piór, narządów, dokładne mycie i dopiero stabilizacja mikrobiologiczna przez chłodzenie. W prawdziwym zakładzie drobiarskim każde zaburzenie tej kolejności skutkuje problemami higienicznymi, gorszą jakością mięsa, a czasem nawet ryzykiem zakwestionowania całej partii przez nadzór weterynaryjny.
W opisach I, II i III pomieszane są etapy uboju i obróbki poubojowej w sposób, który nie odpowiada ani praktyce linii ubojowych, ani podstawowym zasadom technologii mięsa drobiowego. Typowy błąd polega na tym, że myli się, co jest początkiem, a co końcem procesu, oraz pomija się zależność między dobrostanem, jakością mięsa i higieną. Najczęściej spotykane jest odwracanie kolejności oszałamiania, wykrwawiania i oparzania. Tymczasem zgodnie z zasadami dobrostanu i przepisami weterynaryjnymi najpierw musi nastąpić oszałamianie – dopiero potem można dokonać przecięcia naczyń krwionośnych i rozpocząć wykrwawianie. W opisach, gdzie oparzanie lub inne zabiegi cieplne pojawiają się przed pełnym uśmierceniem ptaka, mamy do czynienia z nielogiczną i nieetyczną sekwencją, niezgodną z praktyką zakładową. Kolejna grupa błędów to przestawianie patroszenia względem skubania i mycia. Jeżeli patroszenie nastąpiłoby przed pełnym usunięciem piór, to operacje stają się technicznie trudniejsze, bardziej czasochłonne i przede wszystkim mniej higieniczne – resztki piór i zanieczyszczeń łatwiej dostają się do wnętrza tuszki. Równie nielogiczne jest umieszczanie mycia tuszek przed zakończeniem wszystkich brudnych operacji (skubanie, patroszenie). W takim układzie mycie traci sens technologiczny, bo tuszka i tak zostaje ponownie zanieczyszczona. Mycie ma być etapem porządkującym, przygotowującym produkt do chłodzenia i dalszej obróbki. Schładzanie z kolei zawsze jest etapem końcowym – ma obniżyć temperaturę tuszki, zahamować rozwój mikroflory i ustabilizować jakość mięsa. Jeśli w opisie chłodzenie występuje w środku ciągu operacji, to jest to sprzeczne z logiką procesu. Z mojego doświadczenia uczniowie często kierują się intuicją typu „najpierw umyć, potem działać”, ale w technologii żywności ważniejsze są zasady higieny procesowej i kolejność operacji, które minimalizują ryzyko wtórnego zanieczyszczenia. Właśnie dlatego tylko opis, w którym najpierw jest oszałamianie i wykrwawianie, potem oparzanie i skubanie, a na końcu patroszenie, mycie i schładzanie, można uznać za zgodny z dobrą praktyką produkcyjną.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.