Dominującym typem fermentacji podczas kiszenia kapusty jest fermentacja mlekowa i to jest klucz do całej technologii przetwórstwa warzyw kiszonych. W praktyce oznacza to, że główną rolę odgrywają bakterie kwasu mlekowego, takie jak Lactobacillus, Leuconostoc czy Pediococcus. Te mikroorganizmy wykorzystują cukry naturalnie obecne w kapuście (głównie glukozę i fruktozę) i przekształcają je w kwas mlekowy. Wraz ze wzrostem stężenia kwasu mlekowego pH środowiska spada zwykle do ok. 3,5–4,0, co hamuje rozwój drobnoustrojów gnilnych i chorobotwórczych. To właśnie ten mechanizm jest podstawą trwałości i bezpieczeństwa kapusty kiszonej bez dodatku konserwantów chemicznych. Moim zdaniem warto zapamiętać, że dobrze prowadzona fermentacja mlekowa to połączenie odpowiedniej ilości soli (najczęściej 1,5–2,5% w stosunku do masy kapusty), właściwej temperatury (zwykle 18–22°C na początku fermentacji) oraz zapewnienia warunków beztlenowych przez dokładne ubicie i zalanie sokiem. W praktyce przemysłowej trzyma się tych zakresów, bo są one sprawdzone technologicznie i opisane w normach branżowych oraz wytycznych dobrych praktyk produkcyjnych (GMP). Sól ogranicza niepożądane mikroflory, ale jednocześnie nie może być jej za dużo, żeby nie zahamować bakterii kwasu mlekowego. Z technologicznego punktu widzenia fermentacja mlekowa poprawia nie tylko trwałość, ale też cechy sensoryczne: smak, zapach, teksturę. Kwas mlekowy daje przyjemny, łagodnie kwaśny smak, a produkty uboczne fermentacji (np. diacetyl) wpływają na charakterystyczny aromat. Dodatkowo w trakcie kiszenia powstają witaminy z grupy B i związki o działaniu prozdrowotnym, co jest dziś mocno podkreślane w dietetyce i marketingu żywności funkcjonalnej. W zakładach przetwórczych kontroluje się przebieg fermentacji mlekowej przez pomiary kwasowości, pH oraz ocenę mikrobiologiczną, żeby mieć pewność, że proces idzie w kierunku pożądanej fermentacji mlekowej, a nie np. masłowej czy gnilnej. W praktyce zawodowej, niezależnie czy w małej przetwórni, czy w dużym zakładzie, cała organizacja procesu kiszenia kapusty jest podporządkowana temu, żeby stworzyć jak najlepsze warunki właśnie dla fermentacji mlekowej – od doboru surowca, przez stopień rozdrobnienia, po warunki magazynowania gotowego wyrobu.
W przypadku kiszenia kapusty łatwo pomylić różne typy fermentacji, bo w żywności spotykamy kilka podstawowych kierunków przemian beztlenowych. Warto sobie to poukładać, bo od dominującego typu fermentacji zależy zarówno bezpieczeństwo produktu, jak i jego jakość sensoryczna. Fermentacja masłowa kojarzy się wielu osobom z procesami zachodzącymi w środowisku beztlenowym, więc intuicyjnie może się wydawać, że pasuje do kiszenia. W rzeczywistości fermentacja masłowa, prowadzona głównie przez bakterie z rodzaju Clostridium, jest z punktu widzenia technologii żywności zjawiskiem niepożądanym. Prowadzi do powstawania kwasu masłowego, gazów i związków odpowiedzialnych za nieprzyjemny, gnilny zapach oraz psucie produktu. W kiszonej kapuście jej pojawienie się świadczy o błędach technologicznych: zbyt niskie zasolenie, za wysoka temperatura, niedostateczne warunki beztlenowe albo zanieczyszczenie surowca. Fermentacja alkoholowa jest typowa dla produkcji piwa, wina, cydru czy ciasta drożdżowego. Prowadzona jest przez drożdże (np. Saccharomyces cerevisiae), które przekształcają cukry w etanol i dwutlenek węgla. Owszem, w niektórych fermentowanych warzywach mogą lokalnie występować drożdże powierzchniowe, ale ich rola jest marginalna i raczej niepożądana, bo mogą tworzyć kożuch i pogarszać smak. W prawidłowo kiszonej kapuście alkohol nie jest głównym produktem i nie jest celem procesu technologicznego. Standardy dobrej praktyki produkcyjnej wręcz zakładają ograniczanie rozwoju drożdży na powierzchni zalewy. Fermentacja propionowa natomiast kojarzona jest głównie z dojrzewaniem serów typu szwajcarskiego (np. ementaler). Bakterie Propionibacterium wykorzystują kwas mlekowy i przekształcają go w kwas propionowy, octowy oraz CO₂, co daje charakterystyczne "oczka" w serze i specyficzny aromat. W technologii przetwórstwa warzyw kiszonych taki typ fermentacji nie jest pożądany jako główny kierunek przemian. Gdyby dominowała, profil smakowy i struktura produktu byłyby zupełnie inne niż oczekiwane dla klasycznej kapusty kiszonej. Typowym błędem myślowym jest założenie, że skoro proces jest beztlenowy i zachodzi z udziałem mikroorganizmów, to każdy rodzaj fermentacji może być odpowiedzią. W technologii żywności patrzymy jednak na dominujący szlak metaboliczny i charakterystyczne produkty końcowe. Dla kapusty kiszonej są to przede wszystkim kwasy mlekowe, a nie masłowy, alkohol czy kwas propionowy. Dobra praktyka technologiczna polega właśnie na takim prowadzeniu procesu, żeby nie dopuścić do przewagi fermentacji masłowej czy innych niepożądanych przemian, bo one obniżają jakość, skracają trwałość i mogą podważyć bezpieczeństwo mikrobiologiczne wyrobu.