Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: SPC.07 - Organizacja i nadzorowanie produkcji wyrobów spożywczych

Zawód: Technik technologii żywności

Kategorie: Technologia produkcji

Wskaż obowiązującą kolejność operacji w procesie otrzymywania olejów metodą ekstrakcji.

A. Destylacja, ekstrakcja, rafinacja.
B. Ekstrakcja, rafinacja, destylacja.
C. Rafinacja, destylacja, ekstrakcja.
D. Ekstrakcja, destylacja, rafinacja.

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2016 (arkusz T.16-X-16.08).

Poprawna kolejność operacji w procesie otrzymywania olejów metodą ekstrakcji to: najpierw ekstrakcja, potem destylacja, a na końcu rafinacja. Taki układ etapów wynika z logiki procesu technologicznego i z tego, co dokładnie chcemy osiągnąć na każdym kroku. Najpierw z surowca roślinnego (np. śruta, makuch, nasiona) trzeba „wyciągnąć” tłuszcz, czyli olej – do tego służy ekstrakcja rozpuszczalnikiem organicznym, najczęściej heksanem. Powstaje mieszanina oleju i rozpuszczalnika, tzw. miscella. W tym momencie nie ma sensu przeprowadzać rafinacji, bo wciąż mamy w układzie dużą ilość rozpuszczalnika, a sam olej jest jeszcze mocno zanieczyszczony związkami polarnymi, barwnikami, fosfolipidami itd. Dlatego drugi etap to destylacja (często połączona z odparowaniem i rektyfikacją rozpuszczalnika), której głównym celem jest oddzielenie heksanu od oleju. Stosuje się tu podwyższoną temperaturę, często obniżone ciśnienie i odpowiednie wymienniki ciepła, zgodnie z dobrymi praktykami przemysłowymi (minimalizacja strat rozpuszczalnika, odzysk energii, bezpieczeństwo przeciwwybuchowe). Dopiero kiedy mamy olej surowy, ale już bez rozpuszczalnika, można przejść do rafinacji, czyli całego pakietu operacji oczyszczających: odśluzowanie, odkwaszanie, odbarwianie, odwadnianie, odwanianie (deodoryzacja). Na tym etapie usuwa się wolne kwasy tłuszczowe, fosfolipidy, metale ciężkie, produkty utleniania, niepożądane aromaty. W praktyce przemysłowej, zgodnie z normami i standardami jakości (np. wymagania dotyczące olejów jadalnych), właśnie taka sekwencja: ekstrakcja → destylacja rozpuszczalnika → rafinacja, zapewnia zarówno wysoką wydajność odzysku tłuszczu, jak i bezpieczeństwo zdrowotne oraz stabilność przechowalniczą oleju. Moim zdaniem warto zapamiętać to jako prosty schemat: najpierw wydobywamy olej z surowca, potem usuwamy rozpuszczalnik, a dopiero na końcu „dopieszczamy” jakość produktu.
W procesie otrzymywania olejów metodą ekstrakcji bardzo łatwo pomylić kolejność operacji, bo w głowie mieszają się pojęcia: ekstrakcja, destylacja, rafinacja, a wszystkie brzmią dość „chemicznie”. Z technicznego punktu widzenia kluczowe jest zrozumienie, co każda z tych operacji tak naprawdę robi. Ekstrakcja to proces wyciągania oleju z surowca stałego za pomocą rozpuszczalnika, najczęściej heksanu. Powstaje mieszanina oleju i rozpuszczalnika, czyli tzw. miscella. Na tym etapie nie mamy jeszcze czystego oleju, tylko układ dwuskładnikowy, w którym rozpuszczalnik dominuje objętościowo. Jeśli ktoś ustawia najpierw rafinację, a dopiero potem ekstrakcję albo destylację, to miesza ze sobą dwa zupełnie różne poziomy obróbki: rafinacja dotyczy oleju już wydzielonego, pozbawionego rozpuszczalnika, natomiast ekstrakcja i destylacja dotyczą mieszaniny olej–rozpuszczalnik i surowca roślinnego. W praktyce nie da się sensownie rafinować oleju, którego jeszcze nie wydobyto z nasion, ani takiego, który wciąż zawiera duże ilości heksanu. To byłby błąd technologiczny i ekonomiczny. Z kolei odwrócenie kolejności ekstrakcji i destylacji też nie ma sensu, bo destylacja w tym procesie jest właśnie po to, żeby usunąć rozpuszczalnik z miscella po ekstrakcji. Nie można więc najpierw destylować, a dopiero potem ekstrahować, bo przed ekstrakcją nie mamy jeszcze mieszaniny do odparowania. To typowy błąd myślowy: traktowanie destylacji jako jakiegoś uniwersalnego „pierwszego kroku oczyszczania”, niezależnie od tego, co jest w układzie. Branżowe dobre praktyki i rozwiązania stosowane w nowoczesnych olejarniach są dość jednoznaczne: najpierw wydobycie tłuszczu z surowca (ekstrakcja), potem usunięcie rozpuszczalnika z oleju (destylacja/odparowanie heksanu), a dopiero na końcu kompleksowe oczyszczanie i poprawa jakości sensorycznej oraz stabilności oksydacyjnej, czyli rafinacja. Odwracanie tej kolejności prowadziłoby do większych strat surowca, problemów z bezpieczeństwem (pozostałości rozpuszczalnika w oleju) oraz niespełnienia wymagań norm jakościowych dla olejów jadalnych. Z mojego doświadczenia, gdy ktoś myli te etapy, zwykle wynika to z patrzenia na cały proces jak na jedną „wielką rafinację”, zamiast rozbić go na logiczne, następujące po sobie operacje jednostkowe.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.