Transmisja dwukierunkowa w sieci Ethernet nazywa się full duplex. Chodzi tutaj o to, że możliwa jest równoczesna komunikacja w obu kierunkach, czyli urządzenie może jednocześnie wysyłać i odbierać dane. To jest spora różnica w porównaniu do trybu halfduplex, gdzie trzeba czekać na swoją kolej, bo transmisja działa tylko w jedną stronę na raz (albo wysyłasz, albo odbierasz). W praktyce full duplex pozwala maksymalnie wykorzystać przepustowość łącza – na przykład w sieciach 1 Gb/s oznacza to, że faktycznie możemy przesłać 1 Gb/s w obie strony naraz, co daje łącznie 2 Gb/s ogólnego transferu. Stosowanie full duplexu to już praktycznie standard w nowoczesnych sieciach LAN, zwłaszcza w sieciach opartych na switchach, a nie hubach. Ważne jest też to, że protokół CSMA/CD stosowany w Ethernetach halfduplex nie jest już potrzebny w trybie full duplex – nie ma tu kolizji, bo każda transmisja ma swoją drogę. Moim zdaniem warto zwracać uwagę, czy urządzenia końcowe i przełączniki są ustawione właśnie na full duplex, bo często automatyczne negocjacje mogą się „rozjechać” i wtedy mamy niepotrzebnie niższe osiągi. W świecie profesjonalnych sieci praktycznie zawsze dąży się do pracy w full duplexie, zarówno ze względu na wydajność, jak i niezawodność transmisji.
W sieciach Ethernet często spotyka się różne pojęcia opisujące kierunki transmisji, ale łatwo je pomylić i wyciągnąć błędne wnioski. Tryb halfduplex polega na tym, że komunikacja zachodzi w obie strony, ale nie w tym samym czasie – urządzenie najpierw wysyła, a potem odbiera dane, nigdy jednocześnie. Przypomina to trochę korzystanie z krótkofalówki, gdzie wciskasz przycisk i mówisz, a potem słuchasz. To rozwiązanie było powszechne w starszych sieciach, zwłaszcza przy korzystaniu z hubów, ale obecnie jest raczej niezalecane ze względu na ryzyko kolizji i niższą przepustowość. Z kolei pojęcia duosimplex i simplex są często mylące: simplex oznacza transmisję tylko w jedną stronę, jak np. radio czy telewizja – odbiornik tylko słucha i nie może odpowiedzieć. Natomiast duosimplex brzmi logicznie, ale w praktyce nie jest używanym terminem w branży sieciowej, więc jego wybór sugeruje pewne oderwanie od rzeczywistej nomenklatury. Właściwym i praktycznie stosowanym trybem dwukierunkowym jest full duplex – tutaj jednoczesne wysyłanie i odbieranie danych eliminuje problem kolizji i podnosi wydajność sieci. Moim zdaniem najczęstszy błąd polega na myleniu halfduplexu z full duplexem, bo oba pozwalają na komunikację dwustronną, tylko w halfduplex nigdy nie jest ona równoczesna. W dobie nowoczesnych sieci LAN warto przestawić się na myślenie w kategoriach full duplex wszędzie tam, gdzie to możliwe – osiągi i stabilność są tego warte, a sieć po prostu działa sprawniej, co widać na co dzień szczególnie przy większych obciążeniach czy pracy z wymagającymi aplikacjami.