F/FTP to oznaczenie, które według normy ISO/IEC 11801:2002 wskazuje na skrętkę, gdzie wszystkie pary żył są ekranowane wspólną folią, natomiast każda para indywidualnie nie ma dodatkowego ekranu. Co ciekawe, w praktyce spotykam się z tym rozwiązaniem głównie w instalacjach, gdzie liczy się ochrona przed zakłóceniami elektromagnetycznymi, ale jednocześnie nie chcemy przesadzać z ceną czy komplikacją samego kabla. Folia aluminiowa wokół wszystkich par świetnie chroni przed promieniowaniem zewnętrznym, szczególnie w miejscach, gdzie blisko biegną przewody zasilające albo sprzęt generujący spore pole elektromagnetyczne. Moim zdaniem to taki złoty środek między U/UTP (zupełnie nieekranowana skrętka) a bardzo zaawansowanymi konstrukcjami typu S/FTP, gdzie każda para jest jeszcze osobno w ekranie. Warto zwrócić uwagę na poprawne rozróżnianie tych oznaczeń – F na początku zawsze odnosi się do folii wokół całego kabla, druga część oznaczenia (po ukośniku) mówi, czy pary są dodatkowo ekranowane. Przykładowo F/FTP jest często stosowana w sieciach komputerowych klasycznych, zwłaszcza w biurach, gdzie jest dużo elektroniki, a nie chcemy inwestować w najdroższe rozwiązania. Takie kable świetnie sprawdzają się przy połączeniach o długościach do kilkudziesięciu metrów, gdzie zachowanie integralności sygnału ma znaczenie, ale nie jest aż tak krytyczne jak przy bardzo długich trasach.
Często można się pomylić przy rozszyfrowywaniu tych oznaczeń, bo na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają podobnie i nawiązują do ekranowania. S/FTP sugeruje, że kabel ma ekran z siatki (oplotu) na całości, plus dodatkowo każda para jest też ekranowana folią – to już bardzo rozbudowane zabezpieczenie, które jest wykorzystywane w miejscach z ekstremalnym poziomem zakłóceń elektromagnetycznych. To rozwiązanie jest jednak droższe i trudniejsze w montażu, więc w standardowych biurowych czy nawet przemysłowych instalacjach raczej się go unika, chyba że są ku temu konkretne powody. Z kolei U/UTP oznacza skrętkę zupełnie nieekranowaną – nie ma żadnej folii ani na całości, ani na pojedynczych parach. To najprostszy i najtańszy wariant, ale niestety bardzo podatny na zakłócenia, więc w profesjonalnych instalacjach raczej nie polecam, chyba że mamy pewność, że nie będzie tam pola elektromagnetycznego z innych źródeł. F/UTP to natomiast kabel, który ma folię wokół wszystkich par, natomiast pary nie są dodatkowo ekranowane – to jest już zdecydowanie bliżej poprawnej odpowiedzi, ale niuanse tkwią w szczegółach: F/FTP (poprawne) ma folię również na każdej parze, podczas gdy F/UTP nie. Mylenie F/UTP z F/FTP to bardzo częsty błąd wśród osób zaczynających przygodę z okablowaniem strukturalnym, bo w praktyce różnica jest trudna do zauważenia gołym okiem bez szczegółowych opisów technicznych. Z mojego doświadczenia wynika, że kluczem do prawidłowego rozróżnienia tych oznaczeń jest dokładna analiza zapisu według normy ISO/IEC 11801:2002 – pierwsza litera przed ukośnikiem zawsze odnosi się do ekranu na całym kablu, a druga część mówi o ochronie par. To nie jest łatwe, ale kiedyś każdy się na tym łapie. Warto zapamiętać, że w zastosowaniach wymagających naprawdę skutecznego ekranowania, wybieramy S/FTP, natomiast tam, gdzie wystarczy umiarkowana ochrona – F/FTP, a unikać należy U/UTP w trudnych warunkach elektromagnetycznych. Dobre rozpoznawanie tych oznaczeń to podstawa w pracy z sieciami komputerowymi, szczególnie jeśli chcemy uniknąć problemów z transmisją danych czy zakłóceniami w przyszłości.