W sieci strukturalnej zalecane jest umieszczenie jednego punktu abonenckiego na powierzchni o wielkości
Zalecenie jednego punktu abonenckiego na około 10 m² wynika z zasad projektowania okablowania strukturalnego, spotykanych w normach i dobrych praktykach takich jak ISO/IEC 11801, EN 50173 czy rodzina TIA/EIA-568. Chodzi o to, żeby w typowym obszarze pracy użytkownika dało się wygodnie podłączyć komputer, telefon IP, drukarkę, punkt dostępowy albo inne urządzenie sieciowe bez ciągnięcia przypadkowych przedłużaczy i kabli przez pół pokoju. Punkt abonencki to zwykle zakończenie okablowania poziomego, czyli gniazdo telekomunikacyjne połączone z panelem krosowym w szafie dystrybucyjnej. Moim zdaniem ta wartość 10 m² jest dość rozsądna, bo daje zapas na późniejsze zmiany ustawienia biurek, a jednocześnie nie powoduje przesadnego zagęszczenia instalacji. W praktyce przy projektowaniu biura o powierzchni 100 m² planuje się orientacyjnie około 10 punktów abonenckich, oczywiście z korektą pod układ pomieszczeń, liczbę stanowisk i wymagania inwestora.
W okablowaniu strukturalnym łatwo pomylić zalecenia projektowe z intuicyjnym myśleniem typu: im więcej gniazd, tym lepiej, albo odwrotnie, po co tyle punktów, skoro teraz jest Wi-Fi. Wartość 5 m² oznaczałaby bardzo duże zagęszczenie punktów abonenckich. Czasem ma to sens w salach szkoleniowych, laboratoriach komputerowych albo pomieszczeniach technicznych, ale jako ogólna zasada dla sieci strukturalnej byłoby to zwykle zbyt kosztowne i mało ekonomiczne. Trzeba przecież uwzględnić kable poziome, porty w patchpanelach, przełączniki, miejsce w szafie rack oraz czas montażu i pomiarów certyfikacyjnych. Z kolei 20 m² i 30 m² to podejście zbyt oszczędne. Przy tak rzadko rozmieszczonych punktach szybko pojawia się problem z dostępem do gniazd, szczególnie gdy zmieni się ustawienie biurek albo dojdą nowe urządzenia, na przykład telefon VoIP, drukarka sieciowa czy kamera IP. Typowy błąd polega na liczeniu tylko obecnych komputerów, a nie elastyczności całej instalacji na kilka lat do przodu. Standardy i praktyka branżowa przyjmują orientacyjnie jeden obszar roboczy na 10 m², a w nim punkt abonencki, często z co najmniej dwoma torami transmisyjnymi. Dzięki temu sieć jest przewidywalna, łatwiejsza w administracji i nie trzeba jej zaraz przerabiać.