Którą antenę należy zastosować, aby osiągnąć maksymalny zysk energetyczny podczas realizacji bezprzewodowej transmisji typu punkt – punkt?
W transmisji bezprzewodowej typu punkt – punkt najlepszym wyborem jest antena kierunkowa, bo skupia energię radiową w wąskiej wiązce skierowanej dokładnie w stronę drugiej stacji. Dzięki temu uzyskuje się większy zysk energetyczny, zwykle podawany w dBi, lepszy stosunek sygnału do szumu i większy zasięg przy tej samej mocy nadajnika. W praktyce stosuje się tu anteny panelowe, paraboliczne, Yagi albo sektorowe o wąskim kącie promieniowania, zależnie od odległości i pasma, np. 2,4 GHz, 5 GHz lub 60 GHz. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które od razu widać w terenie: dobrze ustawiona antena kierunkowa potrafi zrobić stabilny link tam, gdzie antena dookólna ledwo łapie sygnał. W dobrych praktykach instalacyjnych zwraca się też uwagę na widoczność optyczną, czystą strefę Fresnela, prawidłową polaryzację anten oraz zgodność z limitami EIRP określonymi w przepisach. Standardy WLAN, np. rodzina IEEE 802.11, same nie narzucają jednego typu anteny, ale dla połączeń mostowych punkt – punkt antena kierunkowa jest rozwiązaniem najbardziej sensownym technicznie.
W tym pytaniu łatwo pomylić zysk anteny z samym faktem, że antena „nadaje wszędzie” albo wygląda na bardziej uniwersalną. Antena dookólna promieniuje sygnał w pełnym zakresie wokół siebie w płaszczyźnie poziomej, więc dobrze sprawdza się przy dostępie wielu klientów z różnych kierunków, na przykład w hotspocie Wi-Fi albo stacji bazowej obejmującej pomieszczenie. W połączeniu punkt – punkt taka cecha jest jednak wadą, bo duża część energii idzie tam, gdzie nie ma odbiornika. To obniża efektywność łącza i zwiększa podatność na zakłócenia. Antena kolinearna też jest najczęściej odmianą anteny dookólnej o większym zysku w określonej płaszczyźnie, ale nadal nie koncentruje wiązki tak precyzyjnie jak antena kierunkowa. Można ją spotkać np. w systemach radiowych, WLAN czy łączności VHF/UHF, lecz raczej wtedy, gdy zależy nam na pokryciu obszaru dookoła masztu. Antena izotropowa to z kolei model teoretyczny, który promieniuje idealnie jednakowo we wszystkich kierunkach. W realnym świecie nie buduje się takiej anteny jako praktycznego urządzenia, a jej pojęcie służy głównie jako punkt odniesienia do wyrażania zysku w dBi. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro antena ma „szeroki zasięg”, to będzie najlepsza. W radiolinii punkt – punkt liczy się nie szerokość pokrycia, tylko skupienie energii, dokładne ustawienie azymutu i elewacji, zgodna polaryzacja oraz możliwie czysta strefa Fresnela. Dlatego w praktyce instalatorskiej wybiera się antenę kierunkową, a nie rozwiązania promieniujące na boki bez potrzeby.