Poprawnie – system transmisyjny E4 ma nominalną przepływność 139,264 Mbit/s. Wynika to z hierarchii PDH (Plesiochronous Digital Hierarchy), stosowanej historycznie w europejskich sieciach telekomunikacyjnych. W tej hierarchii mamy kolejne poziomy: E1 = 2,048 Mbit/s, E2 ≈ 8,448 Mbit/s, E3 ≈ 34,368 Mbit/s i właśnie E4 ≈ 139,264 Mbit/s. Każdy wyższy poziom powstaje przez multipleksowanie kilku strumieni z poziomu niższego, z dodaniem bitów synchronizacyjnych i narzutów sygnalizacyjnych. Dlatego te wartości są takie „dziwne”, a nie równe okrągłym 100 czy 150 Mbit/s. W praktyce E4 był wykorzystywany w szkieletowych łączach operatorów telekomunikacyjnych, np. do łączenia central telefonicznych, dużych węzłów transmisyjnych, starych sieci SDH/PDH. Spotykało się to na łączach dalekosiężnych, realizowanych po kablach miedzianych, radioliniach lub światłowodach, zanim upowszechniły się nowoczesne systemy SDH/SONET i Ethernet w warstwie transportowej. Moim zdaniem warto zapamiętać cały ciąg: E1 – 2,048 Mbit/s, E3 – 34,368 Mbit/s, E4 – 139,264 Mbit/s, bo te wartości często pojawiają się w dokumentacji starszej infrastruktury, a nawet w niektórych współczesnych urządzeniach operatorskich, gdzie nadal obsługuje się interfejsy E1/E3/E4 przez multipleksery. Dobra praktyka w telekomunikacji to kojarzenie przepływności z konkretnym poziomem hierarchii – ułatwia to czytanie schematów sieci, projektowanie pojemności łączy i zrozumienie, jak z niższych kanałów (np. 64 kbit/s) buduje się większe strumienie. W realnych projektach, gdy widzisz w dokumentacji „łącze E4”, od razu powinieneś mieć w głowie mniej więcej 140 Mbit/s dostępnej przepływności nominalnej i to, że jest to stary standard PDH, często dziś emulowany na nowszych platformach transmisyjnych.
Nominalna przepływność systemu E4 wynosi 139,264 Mbit/s i to jest wartość ściśle zdefiniowana w europejskiej hierarchii PDH. Pozostałe liczby, które pojawiły się w odpowiedziach, nie są przypadkowe, ale odnoszą się do innych poziomów tej samej hierarchii albo do całkiem innych koncepcji przepływności. Bardzo typowym błędem jest mylenie poszczególnych poziomów E1/E2/E3/E4, bo wszystkie wyglądają „nieintuicyjnie” i trudno je zapamiętać bez skojarzeń. Przepływność 34,368 Mbit/s jest charakterystyczna dla systemu E3, a nie E4. E3 powstaje przez multipleksowanie strumieni E2, natomiast E4 jest jeszcze wyżej i multipleksuje strumienie E3. Ktoś, kto wybiera 34,368 Mbit/s jako odpowiedź dla E4, zazwyczaj pamięta, że jest to jakaś wartość z hierarchii PDH, ale myli poziomy. W praktyce E3 był bardzo popularny do łączy między większymi węzłami, stąd to skojarzenie łatwo się „wbija” w pamięć i przysłania E4. Z kolei 8,448 Mbit/s to typowa przepływność dla E2. Jest to poziom pośredni między E1 a E3 i w wielu prostszych kursach jest pomijany, więc później pojawia się chaos: ktoś kojarzy liczbę, ale nie pamięta, czy to E2, E3, czy może E4. W efekcie przy pytaniu o E4 strzela wartość, która faktycznie występuje w hierarchii, ale odpowiada innemu poziomowi. Najbardziej myląca bywa jednak bardzo duża wartość 564,992 Mbit/s. Brzmi jak coś „logicznego” dla jeszcze wyższego poziomu hierarchii, więc niektórzy zakładają, że skoro E3 jest około 34 Mbit/s, to E4 musi być jakieś kilka razy większe, najlepiej koło 500–600 Mbit/s. To jest właśnie typowy błąd polegający na szacowaniu „na oko”, bez odwołania do konkretnego standardu. PDH nie rośnie liniowo ani w prostych wielokrotnościach typu ×4, ×8, bo dochodzą narzuty, bity synchronizacji, mechanizmy plesjochronii. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszą praktyką jest nauczenie się na pamięć kilku kluczowych wartości: E1 = 2,048 Mbit/s, E3 = 34,368 Mbit/s, E4 = 139,264 Mbit/s, oraz świadomość, że E2 i inne poziomy istnieją, ale są rzadziej używane. W pracy z dokumentacją sieci szkieletowych albo przy analizie starych łączy transmisyjnych takie liczby bardzo się przydają. Jeśli w głowie miesza się E2 z E3 albo E3 z E4, to warto wrócić do schematu hierarchii PDH i prześledzić, z ilu kanałów 64 kbit/s składa się każdy poziom. To porządkuje wiedzę i ułatwia unikanie podobnych pomyłek w przyszłości.