Jakiego typu zwielokrotnienie jest wykorzystywane w systemie PDH?
TDM, czyli multiplexing czasowy, to fajna technika, która pozwala przesyłać różne strumienie danych przez jeden kanał. Jak to działa? Po prostu dzieli się czas na mniejsze kawałki i każdy strumień dostaje swój kawałek czasu na nadawanie. W systemach PDH (Plesiochronous Digital Hierarchy) TDM jest super ważny, bo świetnie zarządza pasmem i synchronicznie przesyła dane. Dzięki temu możemy przesyłać różne informacje, jak głos czy wideo, jednocześnie, co znacznie zwiększa efektywność. Przykładowo, w PDH można przesyłać sygnały cyfrowe z prędkością 2Mbit/s, co pozwala na zgrupowanie wielu połączeń telefonicznych na jednej linii. Różne standardy, jak ETSI i ITU-T, zalecają korzystanie z TDM, co sprawia, że jest ona kluczowa w nowoczesnych systemach komunikacyjnych.
FDM, czyli multiplexing częstotliwości, polega na tym, że dzieli się pasmo na różne częstotliwości i każda z nich przesyła inny sygnał. Choć FDM jest fajny w radiu i TV, to w PDH nie działa, bo tam liczy się podział czasowy. Przez to, że każda transmisja zajmuje swoją częstotliwość, to może to prowadzić do marnowania pasma, zwłaszcza w sytuacji, gdy jest dużo połączeń. CDM, czyli multiplexing kodów, rozróżnia sygnały różnymi kodami, ale to bardziej dotyczy systemów jak CDMA w telekomunikacji bezprzewodowej i nie nadaje się do PDH, bo tam liczy się czas. WDM to inna para kaloszy, bo działa w optyce i przesyła wiele sygnałów świetlnych przez różne długości fal, czyli zupełnie coś innego niż TDM w PDH. Dlatego wybierając te inne techniki zamiast TDM, można się pogubić i wprowadzić błędy w projektowaniu systemów telekomunikacyjnych, bo ignoruje się kluczowe cechy i wymagania PDH.