Adres 172.32.1.242 jest przykładem adresu IP, który może być używany w sieci publicznej. Wynika to z faktu, że nie należy on do zakresu adresów prywatnych zdefiniowanych przez RFC 1918. Adresy prywatne, takie jak 10.0.0.0–10.255.255.255 czy 172.16.0.0–172.31.255.255 oraz 192.168.0.0–192.168.255.255, są zarezerwowane do użytku wewnętrznego w sieciach lokalnych i nie są routowane w internecie. W praktyce, żeby urządzenie było bezpośrednio osiągalne z internetu, musi mieć publiczny adres IP – taki właśnie jak 172.32.1.242, bo leży poza przedziałem 172.16.0.0–172.31.255.255. Tego typu adresy przydzielają organizacje zarządzające np. RIPE czy ARIN. Z własnego doświadczenia wiem, że administratorzy czasem mylą te zakresy, szczególnie gdy chodzi o adresy z klasy B, które są trochę mniej intuicyjne niż 10.x.x.x czy 192.168.x.x. W praktyce, konfigurując serwer czy router, zawsze warto sprawdzić, czy przypisany adres faktycznie jest publiczny, np. korzystając z dokumentacji lub narzędzi sieciowych. W sieciach firmowych czasami spotkałem się z próbami używania adresów prywatnych do komunikacji między oddziałami firmy przez internet, co potem prowadziło do sporych problemów z routingiem i bezpieczeństwem. Dlatego właśnie rozróżnienie zakresów adresów publicznych i prywatnych to podstawa pracy każdego sieciowca.
Wiele osób – i to zupełnie nie dziwi – myli zakresy adresów prywatnych z publicznymi, szczególnie w przypadku adresów z klasy B, takich jak 172.x.x.x. W tej grupie są zarówno adresy prywatne, jak i publiczne, i to potrafi zamieszać w głowie. Adresy zaczynające się od 10., czyli cały przedział 10.0.0.0 do 10.255.255.255, są zarezerwowane tylko do użytku wewnątrz sieci lokalnych – tak stanowi RFC 1918. Wielu administratorów korzysta z nich w firmach, domowych routerach czy laboratoriach, bo są wygodne i nie trzeba się martwić o konflikt z adresami publicznymi. Podobnie jest z zakresem 172.16.0.0 do 172.31.255.255 – to także adresy prywatne, chociaż z pozoru mogą wyglądać jak publiczne, bo przecież nie zaczynają się od 10 czy 192.168. To właśnie przez to sporo osób się myli. Jeśli chodzi o adres 192.168.x.x, to większość osób od razu wie, że to prywatny, bo wszyscy używamy takich w domu. Ale z adresem 172.16.x.x sprawa już nie jest taka oczywista. Adres 172.32.1.242 natomiast nie zawiera się w tym prywatnym przedziale, więc może być użyty publicznie. Typowy błąd polega na uznaniu wszystkich adresów z 172.x.x.x za prywatne – a to nieprawda. Z drugiej strony, jeśli ktoś przypisze do interfejsu sieciowego adres prywatny, a później oczekuje, że urządzenie będzie dostępne z internetu, może się nieźle zdziwić, bo ruch taki nie będzie routowany poza sieć lokalną. Dlatego znajomość tych zakresów to, moim zdaniem, kluczowa sprawa – nie tylko na egzaminie, ale i w codziennej pracy z sieciami. Warto też pamiętać, że używanie adresów prywatnych do komunikacji przez internet wymaga mechanizmów takich jak NAT, a to już prowadzi do dodatkowych problemów i komplikacji, np. z dostępnością usług czy bezpieczeństwem. Podsumowując, tylko taki adres, który nie jest z zakresu prywatnego, można wykorzystać do bezpośredniej adresacji w sieci publicznej. W opisanych przypadkach tylko 172.32.1.242 spełnia te warunki.