Odpowiedź RAID 10 jest naprawdę trefna! Wiesz, w tym systemie dane są w pewnym sensie podwajane na dwóch dyskach, co daje nam świetny backup, a jednocześnie są one rozdzielane, co przyspiesza wszystko, co robimy z tymi danymi. To znaczy, w sytuacjach, gdzie musimy mieć pewność, że dane są ciągle dostępne – na przykład w firmach – RAID 10 sprawdza się znakomicie. Dzięki niemu mamy mniejsze szanse na utratę danych, a wydajność wciąż na niezłym poziomie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jak robisz coś intensywnego, jak zarządzanie bazami danych, to RAID 10 jest na pewno godny rozważenia, bo łączy w sobie to, co najlepsze w lustrzonym przechowywaniu i rozdzielaniu danych.
Wybór innych opcji, jak RAID 1, RAID 01 czy RAID 0, to trochę błąd w rozumieniu, jak działają te systemy. RAID 1 daje fajny backup z lustrzanych kopii, ale nie jest w stanie przyspieszyć pracy, jak mamy tylko jeden dysk. Natomiast RAID 0 zwiększa szybkość, ale nie ma w nim żadnego zabezpieczenia – co jak jeden z dysków padnie, to wszystko w diabły. RAID 01 z kolei trochę miesza te dwa pomysły, ale nie jest tak wydajny jak RAID 10, bo potrzebuje więcej dysków, żeby zyskać podobne korzyści. Takie nieporozumienia często biorą się z tego, że myśli się o lustrzaniu i rozdzielaniu jako o rzeczach, które można stosować oddzielnie, a tak naprawdę RAID 10 łączy w sobie plusy obu rozwiązań, co czyni go lepszym wyborem w sytuacjach krytycznych.