Zamieszczony rysunek przedstawia pole komutacyjne

A. trzysekcyjne.
B. czterosekcyjne.
C. sześciosekcyjne.
D. dwusekcyjne.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2017 (arkusz E.16-X-17.01).
Na rysunku należy rozpoznać pole komutacyjne trzysekcyjne, czyli takie, w którym połączenie przechodzi przez trzy kolejne części pola: sekcję wejściową, sekcję pośrednią i sekcję wyjściową. W praktyce często opisuje się to jako układ typu wejście - środek - wyjście, podobny ideowo do pola Clos. Najważniejsze jest tu nie liczenie wszystkich pojedynczych łączników, przewodów albo krzyżówek, tylko rozpoznanie liczby wyraźnych stopni komutacji, przez które zestawiany jest tor rozmowny lub kanał transmisyjny. Takie rozwiązanie stosowano i nadal stosuje się w systemach telekomunikacyjnych, centralach abonenckich PBX, przełącznicach cyfrowych i większych węzłach komutacyjnych, bo pozwala ograniczyć liczbę punktów komutacyjnych w porównaniu z jednym ogromnym polem pełnodostępnym. Moim zdaniem to jest właśnie najważniejsza korzyść: mniej sprzętu, mniejsze koszty i łatwiejsza rozbudowa. Dobra praktyka branżowa polega na tym, żeby analizować tor sygnału od wejścia do wyjścia i sprawdzić, ile razy przechodzi przez oddzielną sekcję przełączającą. W tym przypadku są trzy takie sekcje, dlatego odpowiedź trzysekcyjne jest właściwa.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo na rysunkach pól komutacyjnych widać sporo linii, bloków i punktów przecięcia, a człowiek odruchowo zaczyna liczyć wszystko, co jest narysowane. To jednak nie jest dobra metoda. Liczba sekcji pola komutacyjnego oznacza liczbę kolejnych stopni komutacji, przez które przechodzi zestawiane połączenie, a nie liczbę przewodów, grup wejść, grup wyjść czy pojedynczych przełączników. Dlatego odpowiedzi sugerujące pole dwu-, cztero- albo sześciosekcyjne wynikają zwykle z błędnego sposobu patrzenia na schemat. Pole dwusekcyjne miałoby tylko etap wejściowy i wyjściowy, bez oddzielnej części pośredniej, więc jego struktura byłaby prostsza i mniej elastyczna. W pokazanym układzie widać część środkową, która pełni rolę pośredniego stopnia zestawiania drogi. Z kolei określenia czterosekcyjne i sześciosekcyjne najczęściej biorą się z liczenia pojedynczych bloków składowych albo gałęzi, a nie rzeczywistych warstw komutacji. To tak trochę jak z siecią komputerową: nie każdy switch w szafie oznacza osobną warstwę architektury, trzeba patrzeć na funkcję w torze transmisyjnym. W telekomunikacji, zgodnie z dobrymi praktykami projektowania pól komutacyjnych, analizuje się drogę sygnału od wejścia do wyjścia oraz funkcję kolejnych stopni. Tutaj są trzy logiczne stopnie: wejściowy, pośredni i wyjściowy, więc poprawna klasyfikacja to pole trzysekcyjne.