Styk R jest właściwym miejscem podłączenia takiego urządzenia, ponieważ w modelu dostępu ISDN oznacza interfejs między urządzeniem końcowym nieprzystosowanym bezpośrednio do ISDN, czyli TE2, a adapterem terminalowym TA. Urządzenie pracujące z X.25 i mające tradycyjne styki, na przykład V.24/V.28, nie jest typowym terminalem ISDN TE1. Ono „mówi” swoim dawnym interfejsem szeregowym, a dopiero adapter TA tłumaczy ten sposób komunikacji na środowisko ISDN, zwykle dalej przez styk S lub S/T. Z mojego doświadczenia to jest bardzo praktyczna zasada: jeśli terminal ma klasyczny port transmisji danych, a nie natywny interfejs ISDN, to szukamy styku R. Styk S służy dla terminali ISDN, U jest po stronie linii abonenckiej między NT1 a centralą, a V występuje już po stronie centrali, między zakończeniem liniowym LT a wyposażeniem komutacyjnym ET. W instalacjach spotykało się to np. przy podłączaniu starszych terminali kasowych, modemów pakietowych albo urządzeń telemetrycznych korzystających z X.25. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby najpierw rozpoznać typ terminala: TE1 podłączamy do S/T, TE2 przez TA do R, a nie wpinamy go „na siłę” w U czy S, bo to są inne poziomy funkcjonalne i elektryczne.
W tym pytaniu łatwo pomylić nazwy styków ISDN, bo wyglądają jak krótkie symbole bez większego znaczenia, a w rzeczywistości każdy z nich opisuje inne miejsce w modelu dostępowym. Urządzenie korzystające z X.25 i mające tradycyjny interfejs, taki jak V.24, nie jest terminalem ISDN wprost. To jest typowy TE2, czyli terminal niezgodny bezpośrednio z ISDN. Takie urządzenie wymaga adaptera terminalowego TA, a połączenie między TE2 i TA nazywa się właśnie stykiem R. To jest sedno sprawy. Styk S bywa kuszącą odpowiedzią, bo znajduje się po stronie abonenta i kojarzy się z podłączaniem urządzeń końcowych. Ale do S podłącza się terminale TE1, czyli sprzęt mający już natywny interfejs ISDN. Jeżeli urządzenie ma tylko V.24, RS-232 lub podobny klasyczny port, to samo z siebie nie dogada się ze stykiem S bez adaptacji. Styk U też nie pasuje, bo jest to interfejs linii abonenckiej między NT1 a centralą, często dwuprzewodowy i przeznaczony do transmisji po pętli abonenckiej, a nie do wpinania terminala użytkownika. Styk V znajduje się jeszcze dalej, po stronie centrali, między blokiem LT i ET, więc w praktycznej instalacji abonent nie podłącza tam żadnego swojego urządzenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi protokół X.25 i od razu myśli ogólnie o transmisji danych, więc wybiera dowolny „cyfrowy” styk. Moim zdaniem lepiej zapamiętać to przez funkcję elementów: TE2 ma stare złącze, TA robi konwersję, a granica między nimi to R. Wtedy odpowiedź sama się układa i nie trzeba zgadywać po literkach.