Układ oznaczony literą H to hybryda, czyli blok odpowiedzialny za rozdzielenie kierunków transmisji w abonenckim zespole liniowym centrali cyfrowej. W klasycznej analogowej pętli abonenckiej rozmowa odbywa się po jednej parze przewodów, czyli mamy tor dwuprzewodowy. Natomiast wewnątrz centrali cyfrowej sygnały nadawane i odbierane są zwykle obrabiane jako dwa oddzielne kierunki, czyli tor czteroprzewodowy: osobno kierunek od abonenta do centrali i osobno od centrali do abonenta. I właśnie tutaj potrzebna jest hybryda. Ona wykonuje konwersję 2W/4W, a przy okazji ogranicza przenikanie własnego sygnału nadawczego do toru odbiorczego, co ma znaczenie dla jakości rozmowy i poziomu echa. Moim zdaniem to jeden z tych bloków, które łatwo pomylić z kodowaniem albo nadzorem, bo na schemacie wygląda dość niepozornie, ale funkcjonalnie robi bardzo ważną robotę. W praktyce podobną zasadę spotyka się w interfejsach abonenckich central PSTN, modułach SLIC oraz w bramkach VoIP z portami FXS. Dobra praktyka projektowa wymaga odpowiedniego dopasowania impedancji linii, bo źle dobrana hybryda powoduje odbicia, pogorszenie tłumienności echa i czasem takie dziwne wrażenie, że abonent słyszy sam siebie. W zestawie funkcji BORSCHT litera H oznacza właśnie Hybrid, czyli rozdział kierunków transmisji.
W tym pytaniu łatwo pójść za skojarzeniem, że skoro centrala jest cyfrowa, to najważniejsze musi być kodowanie. Kodowanie rzeczywiście występuje w abonenckim zespole liniowym, ale odpowiada za nie blok oznaczany literą C, od Coding. To tam sygnał analogowy z aparatu może być przetwarzany na postać cyfrową, na przykład w kierunku transmisji PCM, oraz odwrotnie przy odbiorze. Nie jest to jednak rola układu H. Zasilanie łącza abonenckiego też jest osobną funkcją. W klasycznym zestawie BORSCHT litera B oznacza Battery feed, czyli podanie zasilania stałoprądowego na pętlę abonencką, zwykle z napięcia centralowego rzędu -48 V. Ten blok ma utrzymać pracę aparatu analogowego, zapewnić prąd pętli i współpracować z układami ochronnymi, ale nie rozdziela torów rozmównych. Nadzór pętli abonenckiej, czyli wykrywanie stanu podniesienia słuchawki, impulsów wybierania lub prądu pętli, należy do funkcji S, określanej jako Supervision. To ważne dla logiki centrali, bo centrala musi wiedzieć, czy abonent jest wolny, zajęty, czy rozpoczął wybieranie numeru. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu całego zespołu liniowego jako jednego układu od wszystkiego. W rzeczywistości w centralach cyfrowych funkcje są rozdzielone: zasilanie, ochrona, dzwonienie, nadzór, kodowanie, hybryda i testowanie mają swoje konkretne zadania. Litera H oznacza Hybrid, a więc układ przejścia między linią dwuprzewodową abonenta a czteroprzewodowym torem wewnętrznym centrali. Mówiąc prościej: H rozdziela kierunek nadawania i odbioru, co jest konieczne, żeby sygnały nie mieszały się w sposób przypadkowy i żeby rozmowa miała sensowną jakość.