W magistrali ISDN podłączonej do styku S stosuje się terminatory w postaci rezystorów 100 Ω. Chodzi tu o dopasowanie impedancyjne zakończenia magistrali S₀, czyli czteroprzewodowego interfejsu między zakończeniem sieciowym NT a urządzeniami końcowymi ISDN, np. telefonem ISDN, kartą ISDN albo małą centralą abonencką. Taka magistrala pracuje z sygnałami cyfrowymi, więc nie chodzi tylko o to, żeby „jakiś prąd płynął”, ale żeby impulsy nie odbijały się od końca przewodu. Rezystor 100 Ω jest zbliżony do impedancji falowej typowej skrętki używanej w takich instalacjach, dlatego ogranicza odbicia i poprawia stabilność transmisji. W praktyce na końcach pasywnej magistrali S/T daje się terminację 100 Ω dla par transmisyjnych, czasem jest ona już wbudowana w NT albo terminal i tylko trzeba ją włączyć przełącznikiem. Moim zdaniem to jeden z tych drobiazgów instalacyjnych, które wyglądają banalnie, a potrafią powodować dziwne awarie: zrywanie połączeń, brak synchronizacji, losowe błędy kanału D. Takie podejście jest zgodne z zasadami opisanymi dla interfejsu ISDN BRA/S₀, m.in. w zaleceniach ITU-T I.430 oraz praktyce instalacyjnej ETSI.
W zakończeniu magistrali ISDN na styku S nie dobiera się elementów przypadkowo ani według skojarzenia z „obciążeniem linii”. Ta magistrala jest interfejsem cyfrowym, zwykle realizowanym na skrętce, i wymaga dopasowania impedancji na końcach toru transmisyjnego. Dlatego stosuje się rezystory 100 Ω, a nie bardzo duże rezystancje rzędu 5 kΩ. Rezystor 5 kΩ praktycznie nie stanowi poprawnego zakończenia dla sygnału o charakterze transmisyjnym, bo nie tłumi skutecznie odbić impulsów. Czasem ktoś myśli, że skoro w elektronice duża rezystancja „nie obciąża układu”, to będzie bezpieczna, ale tutaj właśnie chodzi o kontrolowane obciążenie zgodne z impedancją przewodu.
Kondensatory 1 μF albo 500 nF też nie są właściwymi terminatorami magistrali S. Kondensator zachowuje się zależnie od częstotliwości i wprowadza reaktancję, przesunięcia fazowe oraz może zniekształcać przebiegi cyfrowe. W instalacjach telekomunikacyjnych kondensatory spotyka się w innych rolach, np. do separacji składowej stałej, filtracji albo w układach zasilania, ale nie jako klasyczne zakończenie magistrali ISDN S₀. Typowy błąd myślowy polega na mieszaniu terminacji linii z filtracją zakłóceń. Terminator nie ma „wygładzać” sygnału, tylko dopasować koniec linii do jej impedancji falowej, żeby sygnał nie wracał jak echo po kablu. W praktyce brak terminacji 100 Ω albo użycie złych elementów może dawać objawy trudne do złapania: raz terminal działa, raz nie, pojawiają się błędy synchronizacji albo problemy z zestawieniem połączenia. Z mojego doświadczenia takie usterki często wyglądają jak awaria urządzenia, a winny bywa zwykły brak właściwego zakończenia magistrali.