Modem xDSL jest tutaj właściwym urządzeniem, bo technologia xDSL została właśnie zaprojektowana do transmisji danych cyfrowych po zwykłej telefonicznej linii abonenckiej, czyli najczęściej po parze miedzianej używanej wcześniej do usługi PSTN. W praktyce taki modem pracuje między linią operatora a ruterem lub bezpośrednio komputerem. Od strony sieci operatora łączy się zwykle z urządzeniem DSLAM, a od strony użytkownika udostępnia interfejs Ethernet albo jest wbudowany w ruter domowy. Typowe odmiany to ADSL, ADSL2+, VDSL i VDSL2, opisywane m.in. w zaleceniach ITU-T G.992.x oraz G.993.x. W instalacjach z telefonią analogową stosuje się też filtr lub splitter, żeby oddzielić pasmo rozmów telefonicznych od pasma transmisji danych. Moim zdaniem to jedna z tych technologii, które dobrze pokazują, jak można wykorzystać istniejącą infrastrukturę miedzianą bez kładzenia od razu światłowodu. Dobra praktyka to sprawdzenie typu usługi, parametrów synchronizacji, tłumienia linii i marginesu SNR, bo od tego zależy stabilność Internetu.
W tym pytaniu łatwo pójść w stronę skojarzeń z telefonią cyfrową albo transmisją operatorską, ale chodzi o bardzo konkretną sytuację: podłączenie rutera lub innego urządzenia węzłowego sieci LAN do Internetu przez telefoniczną linię abonencką. Do tego służy modem xDSL, a nie elementy związane głównie z ISDN czy sieciami szkieletowymi. Terminal S kojarzy się ze stykiem S w dostępie ISDN, czyli z punktem odniesienia między zakończeniem sieciowym a terminalami ISDN. To nie jest typowy modem szerokopasmowy do Internetu po parze miedzianej. Podobnie Terminal R dotyczy środowiska ISDN i urządzeń niezgodnych bezpośrednio z ISDN, które mogą wymagać adaptera terminalowego. Brzmi technicznie, więc czasem kusi jako odpowiedź, ale funkcja jest inna. Modem PDH też nie pasuje, bo PDH, czyli Plesiochronous Digital Hierarchy, dotyczy transmisji w sieciach telekomunikacyjnych operatorów, np. strumieni E1 i łączy międzycentralowych, a nie standardowego dostępu domowego lub firmowego przez linię abonencką. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde urządzenie nazwane modemem uznaje się za sprzęt do Internetu u abonenta. W praktyce trzeba patrzeć na technologię dostępową i medium transmisyjne. Jeśli mamy zwykłą parę telefoniczną i dostęp szerokopasmowy, właściwym tropem jest xDSL, z synchronizacją z DSLAM-em, filtrami na linii i interfejsem Ethernet do rutera.