Poprawnie wybrane złącze to 6P2C, czyli w praktyce klasyczna wtyczka RJ-11 obsadzona tylko dwiema żyłami. Do telefonu analogowego potrzebna jest jedna para przewodów: linia a i linia b (czasem oznaczane też jako Tip i Ring). Kabel YTKSY 1×2×0,5 to dokładnie jedna para o przekroju 0,5 mm, więc logiczne i zgodne ze standardem jest użycie złącza, w którym wykorzystuje się tylko dwa środkowe styki. Właśnie do tego służy 6P2C – wtyk ma fizycznie 6 pozycji, ale tylko 2 kontakty metalowe, umieszczone centralnie. Takie rozwiązanie jest od lat stosowane w instalacjach PSTN i wewnętrznych sieciach telefonicznych w biurach czy domach. W praktyce technik zakończa przewód YTKSY na wtyku modularnym 6P2C, zaciskając jedną parę na dwóch środkowych pinach, a następnie wpina to bezpośrednio do gniazda telefonu analogowego albo do gniazda RJ-11 w ścianie. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: klasyczny analogowy aparat abonencki potrzebuje tylko jednej pary, więc wystarczy 6P2C. Większe obsadzenie styków (4C, 6C, 8C) ma sens dopiero przy kilku liniach, funkcjach systemowych lub transmisji danych. Stosowanie złącza dopasowanego do rzeczywistej liczby par ułatwia montaż, zmniejsza ryzyko pomyłek przy zaciskaniu i jest po prostu zgodne z dobrą praktyką instalatorską.
W instalacjach telefonii analogowej bardzo łatwo jest się zasugerować, że „więcej styków to lepiej” i sięgnąć po złącze 6P4C, 6P6C albo nawet 6P8C, bo wyglądają solidniej lub kojarzą się z nowocześniejszym sprzętem. Tymczasem klasyczny aparat analogowy potrzebuje do pracy tylko jednej pary przewodów – linii a i b. Kabel YTKSY 1×2×0,5 zawiera dokładnie jedną parę, więc fizycznie nie ma tam dodatkowych żył, które można by sensownie podłączyć do kolejnych styków wtyczki. Złącza 6P4C i 6P6C są projektowane z myślą o sytuacjach, gdzie trzeba wyprowadzić dwie lub trzy pary, na przykład dla dwóch niezależnych linii telefonicznych albo dla aparatów systemowych, które używają dodatkowych żył do zasilania czy sygnalizacji. Jeśli do takiego złącza podłączymy tylko jedną parę z kabla YTKSY 1×2×0,5, to i tak będą realnie użyte tylko dwa środkowe piny, a reszta pozostanie pusta. Od strony elektrycznej to często zadziała, ale jest to sztuczne komplikowanie sprawy i odejście od przejrzystej, standardowej praktyki. Jeszcze częściej myli się tu złącze 6P8C z klasycznym RJ-45 używanym w sieciach Ethernet. Wtyk 6P8C w ogóle nie jest potrzebny przy pojedynczej linii telefonicznej, a stosowanie go do zakończenia jednoparowego kabla telefonicznego może wprowadzać potężny bałagan w oznaczeniach i późniejszej diagnostyce. Typowy błąd myślowy polega na wrzucaniu do jednego worka wszystkich „RJ-tek” i dobieraniu wtyku po wyglądzie, zamiast po liczbie wykorzystywanych par i wymaganiach urządzenia końcowego. Dobra praktyka mówi jasno: do pojedynczej analogowej linii abonenckiej i kabla z jedną parą używamy złącza 6P2C, z obsadzonymi dwoma środkowymi stykami. To jest proste, czytelne i zgodne ze standardami stosowanymi w telekomunikacji przewodowej.