Na zdjęciu widać gniazdo modularne, czyli złącze żeńskie, a nie wtyk. Kluczowe jest oznaczenie 6P4C: 6P oznacza sześć możliwych pozycji styków w obudowie, a 4C oznacza cztery faktycznie obsadzone styki metalowe. W praktyce takie złącze kojarzy się z instalacjami telefonicznymi, często potocznie mówi się na nie RJ11, chociaż dokładniej trzeba patrzeć właśnie na liczbę pozycji i kontaktów. Moim zdaniem to jest najpewniejsza metoda rozpoznawania, bo nazwy RJ bywają używane trochę na skróty. Gniazdo żeńskie poznaje się po tym, że ma wnękę, do której wkłada się wtyk męski z zatrzaskiem. W instalacjach abonenckich 6P4C może obsłużyć np. jedną lub dwie linie telefoniczne, zależnie od sposobu podłączenia par przewodów. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby nie oceniać złącza tylko po ogólnym kształcie, ale policzyć pozycje i widoczne styki. Złącze 8P8C, znane z Ethernetu i okablowania według TIA/EIA-568, jest wyraźnie szersze i ma osiem pozycji, więc tutaj nie pasuje.
Na tym zdjęciu łatwo pomylić podobne złącza modularne, bo wszystkie mają zbliżony prostokątny kształt i występują w instalacjach telekomunikacyjnych. Trzeba jednak rozdzielić dwie sprawy: typ mechaniczny, czyli czy jest to wtyk męski czy gniazdo żeńskie, oraz oznaczenie liczby pozycji i styków. Wtyk męski to element wkładany do gniazda, zwykle z widocznym plastikowym zatrzaskiem. Tutaj widzimy wnękę osadzoną w obudowie natynkowej, więc jest to złącze żeńskie. To częsty błąd, szczególnie gdy ktoś patrzy tylko na metalowe blaszki i nie zwraca uwagi na formę całego elementu. Oznaczenie 8P8C też nie pasuje, bo takie złącze ma osiem pozycji i jest typowe dla okablowania komputerowego Ethernet, potocznie nazywanego RJ45. Jest ono szersze od telefonicznego gniazda 6-pozycyjnego. Wariant 6P2C miałby tylko dwa obsadzone styki, zwykle środkowe, więc nie zgadza się z widocznymi czterema kontaktami. Z kolei 8P4C oznaczałoby szeroką, ośmiopozycyjną obudowę z czterema stykami, co także nie odpowiada temu rysunkowi. W praktyce najlepiej liczyć pozycje w obudowie i liczbę metalowych kontaktów osobno. To drobiazg, ale przy zarabianiu kabli i dobieraniu osprzętu robi dużą różnicę, bo źle dobrany wtyk albo gniazdo może fizycznie nie pasować albo nie przenieść wszystkich wymaganych par przewodów.