W miejscu oznaczonym literą „X” należy wstawić regenerator, bo jego zadaniem jest odtworzenie parametrów sygnału transmisyjnego na zbyt długim lub zbyt tłumiennym odcinku linii. W praktyce taki element nie tylko wzmacnia sygnał, ale też go porządkuje: odtwarza poziom, kształt impulsów i taktowanie, czyli wykonuje coś w rodzaju regeneracji 3R: re-amplification, re-shaping, re-timing. Przy transmisji HDSL między centralą operatora a centralą abonencką PBX problemem bywa tłumienie pary miedzianej, przesłuchy, zakłócenia impulsowe i pogarszający się BER. Regenerator montowany w torze transmisyjnym pozwala podzielić długi odcinek na krótsze fragmenty, dzięki czemu da się zwiększyć zasięg bez zmiany całej infrastruktury kablowej. Moim zdaniem to bardzo praktyczne rozwiązanie, szczególnie w starszych sieciach miedzianych, gdzie wymiana kabla na światłowód nie zawsze jest od razu możliwa. W dobrych praktykach branżowych najpierw sprawdza się budżet tłumienia, jakość par, ciągłość ekranu, uziemienie i zabezpieczenia przepięciowe, a dopiero potem dobiera miejsce pracy regeneratora. Dla HDSL warto kojarzyć też normy z rodziny ITU-T, np. G.991.1, bo opisują one zasady transmisji cyfrowej po parach miedzianych.
W tym układzie chodzi o zwiększenie zasięgu transmisji pomiędzy modemami HDSL, więc potrzebny jest element aktywny, który realnie odtworzy sygnał po osłabieniu na linii. Sumator nie spełnia takiej roli. Sumator służy do łączenia sygnałów lub torów, na przykład w instalacjach radiowych, telewizyjnych albo w określonych układach dystrybucji sygnału. Nie naprawia on przebiegu cyfrowego, nie usuwa jittera i nie poprawia błędów wynikających z tłumienia pary miedzianej. Wstawienie go w tor HDSL mogłoby wręcz pogorszyć dopasowanie impedancyjne i wprowadzić dodatkowe straty. Splitter też bywa mylony z urządzeniem „do sieci”, bo pojawia się przy usługach xDSL, ale jego zadanie jest inne: rozdziela pasma, najczęściej sygnał telefoniczny POTS/ISDN od transmisji danych ADSL/VDSL. To element separujący częstotliwościowo, a nie regenerujący sygnał. Filtr natomiast przepuszcza lub tłumi wybrane pasma częstotliwości. Może ograniczać zakłócenia, ale nie zwiększa zasięgu linii w sensie odtworzenia sygnału cyfrowego. Typowy błąd myślowy polega tu na założeniu, że każdy element wstawiony w linię „poprawia” transmisję. W telekomunikacji trzeba rozróżniać elementy pasywne, które głównie dzielą, sumują albo filtrują sygnał, od urządzeń aktywnych, które regenerują przebieg i pozwalają utrzymać parametry jakościowe, takie jak poziom sygnału, synchronizacja i BER. Dlatego w takim miejscu stosuje się regenerator.