Który kod jest użyty na styku S w sieci ISDN?
Na styku S w sieci ISDN stosuje się zmodyfikowany kod AMI, często opisywany też jako kod pseudotrójstanowy. To jest właściwe skojarzenie dla interfejsu S/T, czyli połączenia między zakończeniem sieciowym NT a urządzeniami abonenckimi TE, na przykład telefonem ISDN, kartą ISDN albo małą centralą abonencką. W dostępie podstawowym BRA mamy kanały 2B+D, a transmisja na styku S/T odbywa się typowo po czterech przewodach, z rozdzieleniem kierunków nadawania i odbioru. Zgodnie z zasadami opisanymi w zaleceniach ITU-T, szczególnie I.430, warstwa fizyczna tego interfejsu wykorzystuje właśnie odmianę AMI, a nie 2B1Q. W praktyce warto zapamiętać taką rzecz: 2B1Q kojarzymy głównie ze stykiem U, czyli odcinkiem dwuprzewodowym od centrali/operatora do zakończenia NT, natomiast S/T to magistrala wewnątrz instalacji abonenta i tam pojawia się zmodyfikowany AMI. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie najłatwiej pomylić interfejsy, bo wszystkie należą do ISDN, ale pracują w innych warunkach kablowych i mają inne wymagania transmisyjne. Dobra praktyka przy projektowaniu lub diagnozowaniu ISDN to zawsze najpierw ustalić, o który punkt odniesienia chodzi: U, S, T czy R. Dopiero potem dobiera się sposób pomiaru, typ zakończenia, terminację magistrali i oczekiwany kod liniowy.
W tym pytaniu najczęstsza pomyłka wynika z wrzucenia wszystkich interfejsów ISDN do jednego worka. Samo hasło ISDN nie wystarcza, bo inny kod liniowy może być użyty na styku U, a inny na styku S/T. AMI w klasycznej postaci jest znanym kodem liniowym, spotykanym w teletransmisji, ale dla styku S nie chodzi o zwykły, niezmieniony AMI. Standard warstwy fizycznej ISDN dla interfejsu S/T przewiduje jego zmodyfikowaną odmianę, dostosowaną do pracy na magistrali abonenta i do sposobu synchronizacji urządzeń końcowych. Dlatego wybranie samego AMI jest trochę za ogólne i technicznie nieprecyzyjne. Z kolei 2B1Q bardzo mocno kojarzy się z ISDN, ale głównie ze stykiem U, czyli z odcinkiem dwuprzewodowym pomiędzy siecią operatora a zakończeniem NT. Tam warunki są inne: dłuższa pętla abonencka, transmisja po jednej parze i potrzeba efektywnego upakowania bitów w symbolach. Styk S znajduje się już po stronie abonenta, zwykle za NT, i pracuje inaczej, więc przenoszenie tam kodu 2B1Q jest typowym błędem myślowym. Określenie zmodyfikowany kod 2B1Q też nie pasuje do standardowego opisu styku S; brzmi wiarygodnie, ale w praktyce nie jest to poprawna nazwa kodowania używanego na tym interfejsie. Z mojego doświadczenia najlepiej uczyć się tego przez mapę punktów odniesienia: U przed NT, S/T za NT, a dopiero potem dopisywać kody i parametry. Wtedy mniej się miesza podczas testów i przy realnej diagnostyce instalacji.