Schemat przedstawia typowy układ do pomiaru tłumienia toru telekomunikacyjnego. Po lewej stronie jest generator sygnału G, który podaje na badany tor sygnał o znanej mocy wejściowej P_g, a po prawej stronie miernik poziomu albo miernik mocy, który mierzy moc po przejściu przez tor, czyli P_m. Jeżeli na wyjściu otrzymujemy mniejszą moc niż na wejściu, to różnica wyrażona w decybelach jest właśnie tłumieniem. Stosuje się zależność $a=10\log_{10}(P_g/P_m)$, a przy pomiarach napięciowych, przy zachowaniu tej samej impedancji, często używa się $a=20\log_{10}(U_g/U_m)$. W praktyce tak sprawdza się np. pary miedziane, odcinki kabla koncentrycznego, tory telefoniczne albo kanały transmisyjne w instalacjach strukturalnych. Bardzo ważne jest dopasowanie impedancji źródła, toru i miernika, bo odbicia sygnału mogą zafałszować wynik. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych rzeczy, które na rysunku widać od razu: generator na wejściu, miernik poziomu na wyjściu, więc badamy ile sygnału ubyło po drodze. Dobre praktyki zgodne z podejściem znanym z norm okablowania, np. ISO/IEC 11801 i PN-EN 50173, wymagają też użycia właściwej częstotliwości pomiarowej, kalibracji przewodów pomiarowych i zapisu wyniku w dB.
W tym układzie nie wyznacza się impedancji, rezystancji pętli ani rezystancji izolacji, mimo że wszystkie te wielkości też dotyczą torów telekomunikacyjnych. Rysunek pokazuje źródło sygnału sinusoidalnego dołączone do jednego końca badanego toru i przyrząd pomiarowy na drugim końcu. Taki zestaw służy do porównania poziomu sygnału nadanego z poziomem odebranym, czyli do pomiaru tłumienia. Impedancję mierzy się inaczej: najczęściej mostkiem pomiarowym, analizatorem impedancji, metodą reflektometryczną TDR albo przez pomiar zależności napięcia i prądu przy znanym obciążeniu. Sam fakt, że w obwodzie jest generator, nie oznacza jeszcze pomiaru impedancji, bo na schemacie nie ma układu równoważenia ani pomiaru prądu i napięcia wejściowego. Rezystancja pętli to pomiar stałoprądowy wykonywany zwykle omomierzem, po zwarciu żył na drugim końcu linii. Chodzi wtedy o opór obu żył razem, co jest ważne np. w pętli abonenckiej PSTN. Rezystancję izolacji mierzy się megaomomierzem przy podwyższonym napięciu stałym, między żyłami albo między żyłą a ekranem czy ziemią. Tu z kolei szuka się upływności izolacji, a nie spadku poziomu sygnału roboczego. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi dowolny układ pomiarowy podłączony do kabla i od razu kojarzy go z rezystancją. A tutaj kluczowe są oznaczenia P_g i P_m oraz generator przebiegu zmiennego, bo one prowadzą prosto do pomiaru strat transmisyjnych w dB.