Sygnał o częstotliwości 400 Hz z rytmem 0,5 s emisji i 0,5 s ciszy to sygnał zajętości. Centrala wysyła go do abonenta wywołującego wtedy, gdy wybrany numer jest zajęty, trasa połączeniowa nie może zostać zestawiona albo dana usługa chwilowo nie jest dostępna. W praktyce brzmi to jako krótkie, regularne: pip, przerwa, pip, przerwa. To właśnie ten rytm jest tu najważniejszą wskazówką, bo sama częstotliwość 400 Hz występuje też przy innych sygnałach akustycznych w telefonii. W klasycznych sieciach PSTN i centralach abonenckich PBX takie sygnały są standaryzowane po to, żeby użytkownik oraz technik od razu wiedzieli, co dzieje się z połączeniem. Moim zdaniem warto zapamiętać to praktycznie: sygnał ciągły 400 Hz kojarzymy ze zgłoszeniem centrali, a 400 Hz przerywane co pół sekundy to zajętość. Przy diagnostyce linii telefonicznej taka wiedza bardzo pomaga, bo bez miernika można wstępnie ocenić stan połączenia tylko po odsłuchu w słuchawce.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne sygnały akustyczne centrali, bo kilka z nich może mieć zbliżoną częstotliwość podstawową, często około 400 Hz. Różnica leży jednak w rytmie, czyli w czasie nadawania tonu i przerwy. Sygnał dzwonienia nie jest tym samym co sygnał zajętości. Dzwonienie dotyczy zwykle wywoływania aparatu abonenta wywoływanego i w klasycznej telefonii wiąże się z prądem dzwonienia o innej charakterystyce, a nie z krótkim tonem 0,5 s / 0,5 s słyszanym przez osobę wybierającą numer. Zwrotny sygnał dzwonienia też bywa mylący, bo słyszy go abonent wywołujący, ale jego rytm jest wolniejszy i ma informować, że aparat po drugiej stronie jest właśnie wywoływany. Typowo odbieramy go jako dłuższy ton i dłuższą ciszę, a nie szybkie, równe przerywanie co pół sekundy. Zgłoszenie się centrali to z kolei sygnał informujący, że centrala jest gotowa do przyjęcia numeru. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać: podnosisz słuchawkę i słyszysz ciągły ton, to centrala czeka na wybieranie; wybierasz numer i słyszysz regularne krótkie przerywanie, to linia jest zajęta. Typowy błąd polega na skupieniu się tylko na wartości 400 Hz, a pominięciu kadencji. W telekomunikacji rytm sygnału jest tak samo ważny jak częstotliwość, bo właśnie on niesie informację eksploatacyjną dla abonenta i dla technika serwisującego centralę lub linię.