Zakres 0÷20 V jest najlepszym wyborem, bo obejmuje mierzone napięcie $U = 12 V$, a jednocześnie jest najniższym zakresem, na którym taki pomiar da się wykonać bez przeciążenia przyrządu. W praktyce dobra zasada jest prosta: ustawiamy najmniejszy zakres większy od spodziewanej wartości mierzonej. Dzięki temu woltomierz pracuje z lepszą rozdzielczością, a odczyt jest dokładniejszy. Przy mierniku cyfrowym zakres 20 V zwykle pozwoli zobaczyć wynik np. 12,00 V albo 12,0 V, natomiast na zakresie 200 V może być tylko 12,0 V lub nawet 12 V, zależnie od modelu. W miernikach analogowych też ma to znaczenie, bo odczyt najlepiej wykonywać w wyższej części skali, a nie przy samym początku. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które naprawdę warto zapamiętać z warsztatu: najpierw bezpieczeństwo zakresu, potem możliwie największa dokładność. Gdyby napięcie było nieznane, dobrą praktyką branżową jest zacząć od wyższego zakresu, a potem schodzić niżej. Tutaj jednak wartość 12 V znamy, więc zakres 0÷20 V jest po prostu najbardziej sensowny technicznie.
Przy doborze zakresu woltomierza łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że każdy zakres większy od mierzonego napięcia jest tak samo dobry. Nie do końca. Zakres 0÷2 V w ogóle nie nadaje się do pomiaru napięcia 12 V, bo mierzona wartość przekracza dopuszczalny zakres przyrządu. W mierniku cyfrowym zwykle zobaczysz przekroczenie zakresu, na przykład symbol OL albo 1 na wyświetlaczu, a w starszym lub analogowym przyrządzie można nawet doprowadzić do uszkodzenia ustroju pomiarowego. To typowy błąd: ktoś wybiera najniższy zakres, bo kojarzy go z największą dokładnością, ale zapomina, że zakres musi najpierw objąć mierzoną wartość.
Zakresy 0÷200 V oraz 0÷750 V są bezpieczniejsze, bo 12 V się w nich mieści, ale nie dają największej dokładności. Im wyższy zakres, tym gorsza rozdzielczość odczytu i często większy wpływ błędu wyrażonego jako część pełnego zakresu lub jako liczba najmniej znaczących cyfr. Dla przykładu, na zakresie 750 V napięcie 12 V jest bardzo małą częścią skali, więc odczyt jest mało precyzyjny, trochę jak ważenie śrubki na wadze samochodowej. Da się, ale po co. Z mojego doświadczenia przy pomiarach zasilaczy 12 V, akumulatorów lub linii niskonapięciowych najlepiej ustawić zakres najbliższy od góry, czyli 20 V. To zgodne z dobrą praktyką pomiarową: nie przeciążać przyrządu, ale też nie wybierać przesadnie dużego zakresu, bo wtedy tracimy szczegóły wyniku.