Na ilustracji widać pończochę kablową do kabli miedzianych, czyli elastyczny uchwyt ciągnący wykonany zwykle z plecionki stalowej. Jej działanie jest dość proste, ale bardzo praktyczne: po nasunięciu na płaszcz kabla zaciska się na nim tym mocniej, im większa jest siła ciągnięcia. Dzięki temu można przeciągać kabel przez kanalizację teletechniczną, rury osłonowe, przepusty, studnie kablowe albo trasy wewnątrz budynku bez robienia dziur w żyle czy bez wiązania kabla na supeł, co niestety czasem ktoś próbuje robić. Moim zdaniem to jeden z tych elementów osprzętu, który wygląda niepozornie, a w pracy montera naprawdę ratuje sytuację. W instalacjach telekomunikacyjnych ważne jest, żeby nie przekraczać dopuszczalnej siły zaciągania przewodu oraz zachować minimalny promień gięcia kabla. Takie zasady wynikają z dokumentacji producentów kabli oraz dobrych praktyk opisanych m.in. w normach dotyczących instalacji okablowania, np. PN-EN 50174. Pończocha kablowa rozkłada nacisk na większą powierzchnię płaszcza, więc zmniejsza ryzyko uszkodzenia izolacji, ekranów, par miedzianych i powłoki zewnętrznej. Charakterystyczne cechy widoczne na rysunku to pleciona siatka, pętla do zaczepienia linki lub pilota oraz zwężający się uchwyt obejmujący kabel. To nie jest sam kabel, tylko narzędzie/osprzęt do jego bezpiecznego wciągania.
W tym pytaniu łatwo pomylić osprzęt montażowy z samym kablem, bo na rysunku jest element o podłużnym, plecionym kształcie. Telekomunikacyjny kabel stacyjny wygląda jednak inaczej: ma określoną budowę żył, izolację, pary lub czwórki przewodów, płaszcz zewnętrzny i konkretne oznaczenia producenta. Stosuje się go głównie w obrębie obiektów telekomunikacyjnych, central, przełącznic i pomieszczeń technicznych, a nie jako uchwyt do przeciągania czegokolwiek. Kabel miejscowy również nie pasuje do tej ilustracji, bo jest to kabel przeznaczony do budowy sieci miejscowej, czyli np. połączeń abonenckich w kanalizacji, ziemi lub na odcinkach zewnętrznych. Taki kabel ma widoczną powłokę, żyły miedziane, czasem wypełnienie przeciwwilgociowe i ekran, ale nie ma charakterystycznej zaciskającej się siatki z pętlą. Pręt z włókna szklanego z osprzętem, nazywany często pilotem lub przepychaczem, służy do wprowadzania linki przez rurę albo kanał. Jest zwykle sprężysty, okrągły, nawinięty na bęben albo zakończony końcówką prowadzącą, więc jego wygląd i zastosowanie są inne. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wszystko co jest długie i plecione kojarzy się od razu z przewodem. Tutaj kluczowa jest pętla zaczepowa i siatkowa konstrukcja, która zaciska się na kablu podczas ciągnięcia. To właśnie cecha pończochy kablowej, używanej przy wciąganiu kabli miedzianych zgodnie z zasadami montażu: bez nadmiernego szarpania, bez przekraczania siły ciągnącej i bez łamania promienia gięcia. Z mojego doświadczenia, rozpoznanie takich akcesoriów bardzo pomaga na praktyce, bo odróżnia się wtedy materiał instalacyjny od narzędzia montażowego.