Trakt E1 jest klasycznym przykładem zwielokrotnienia czasowego, czyli TDMA. W praktyce oznacza to, że wiele kanałów rozmównych lub danych nie jest przesyłanych jednocześnie w różnych częstotliwościach, tylko dostaje swoje krótkie, powtarzające się okienko czasowe w jednej wspólnej ramce transmisyjnej. Typowy strumień E1 ma przepływność 2,048 Mbit/s i jest zorganizowany jako PCM30/32: 32 szczeliny czasowe po 64 kbit/s. Zwykle szczelina 0 służy do synchronizacji i informacji ramkowych, a szczelina 16 bywa używana do sygnalizacji w klasycznych systemach telefonicznych. Reszta może przenosić rozmowy telefoniczne albo dane. To jest bardzo ważne w centralach, multiplekserach, systemach ISDN PRA i transmisji operatorskiej. Standardowo spotyka się tu odniesienia do ITU-T G.703 jako warstwy fizycznej interfejsu E1 oraz ITU-T G.704 jako struktury ramki. Moim zdaniem najprościej zapamiętać to tak: E1 nie dzieli pasma na kawałki częstotliwości, tylko dzieli czas na szczeliny. Dlatego poprawną techniką jest TDMA. W instalacjach praktycznych ma to znaczenie np. przy analizie ramek PCM, pomiarze BER, wykrywaniu utraty ramki LOS/LOF albo sprawdzaniu, czy multiplekser poprawnie mapuje kanały 64 kbit/s do odpowiednich timeslotów.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne techniki zwielokrotniania, bo wszystkie służą do tego samego ogólnego celu: przesłania wielu strumieni informacji przez jedno medium. Jednak trakt E1 działa według zasady podziału czasu, a nie częstotliwości, długości fali czy kodu. FDMA kojarzy się z podziałem pasma na osobne kanały częstotliwościowe. Tak pracują na przykład różne systemy radiowe, gdzie każda rozmowa albo transmisja może mieć przydzielony inny fragment widma. W E1 nie ma takiego rozdzielenia kanałów na osobne częstotliwości nośne, bo kanały są wpisywane w kolejne szczeliny czasowe ramki PCM. WDMA jest typowe dla transmisji światłowodowej, szczególnie w sieciach operatorskich, gdzie różne sygnały lecą jednym włóknem na różnych długościach fali. To brzmi trochę podobnie do multipleksacji, ale dotyczy innego poziomu systemu i innego medium. CDMA z kolei wykorzystuje kody rozpraszające, znane głównie z systemów radiowych i komórkowych. Tam wielu użytkowników może korzystać z tego samego pasma, ale są rozróżniani przez sekwencje kodowe. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi multiplekser i demultiplekser, więc wybiera dowolną technikę zwielokrotnienia. A trzeba patrzeć na konkretny system. E1, zgodnie z praktyką telekomunikacyjną i strukturą PCM30/32 opisaną w zaleceniach ITU-T G.703/G.704, używa szczelin czasowych po 64 kbit/s. Czyli sedno sprawy to ramka, synchronizacja i timesloty, a nie osobne częstotliwości, fale optyczne albo kody użytkowników.