Określ rodzaj uszkodzenia na podstawie reflektogramu kabla miedzianego przedstawionego na rysunku.

Na reflektogramie widać typowy obraz przerwy w kablu miedzianym: przebieg jest prawie płaski, a w miejscu uszkodzenia pojawia się wyraźny impuls odbity skierowany do góry. W pomiarach reflektometrem TDR taka dodatnia refleksja oznacza nagły wzrost impedancji, czyli przejście w stan bardzo dużej rezystancji – praktycznie obwód otwarty. Dla przerwy można to uprościć tak: impedancja końca linii ZL dąży do ∞, więc współczynnik odbicia Γ = (ZL - Z₀)/(ZL + Z₀) jest dodatni i bliski +1. Dlatego pik idzie w górę. W praktyce tak wygląda urwana żyła, rozłączona para na łączówce, źle zaciśnięty styk albo kabel przecięty podczas robót. Dobra praktyka, zgodna z podejściem stosowanym przy pomiarach okablowania wg PN-EN 50174 i TIA-568, to nie tylko odczytać rodzaj uszkodzenia, ale też sprawdzić odległość do niego, współczynnik skrócenia kabla i porównać wynik z dokumentacją trasy. Moim zdaniem reflektometr jest tu jednym z najbardziej praktycznych przyrządów, bo pozwala szybko namierzyć awarię bez rozkuwania całej instalacji.
W tym reflektogramie kluczowy jest kierunek i kształt odbicia. Wysoki impuls skierowany do góry wskazuje na wzrost impedancji w miejscu nieciągłości, czyli na przerwę w torze miedzianym. Przy zwarciu sytuacja wyglądałaby inaczej: impedancja spada prawie do zera, więc odbicie ma znak ujemny i na ekranie TDR pojawiłby się impuls w dół. Częsty błąd polega na tym, że ktoś widzi duży pik i automatycznie kojarzy go z mocnym uszkodzeniem typu zwarcie, ale w reflektometrii ważniejszy od samej wielkości jest znak odbicia. Naciągnięta żyła też nie daje zwykle tak jednoznacznego obrazu jak całkowite rozwarcie. Może powodować lokalną zmianę impedancji, pogorszenie parametrów transmisyjnych, większe tłumienie albo niestabilny kontakt, ale reflektogram bywa wtedy mniej ostry i zależy od stopnia deformacji przewodu. Zawilgocony odcinek kabla to jeszcze inna historia. Wilgoć najczęściej powoduje spadek rezystancji izolacji, zmianę pojemności między żyłami, większe tłumienie i bardziej rozciągnięte zaburzenie na przebiegu, a nie pojedynczy wyraźny dodatni skok jak przy otwartym końcu linii. W diagnostyce kabli miedzianych warto więc patrzeć na cały ślad: polaryzację odbicia, jego szerokość, odległość od początku pomiaru oraz zgodność z typem kabla i jego impedancją falową. Bez tego łatwo pomylić objawy, szczególnie jak człowiek patrzy tylko na rysunek i robi wniosek na szybko.