Odpowiedź „odciągowe” jest właściwa, bo pokazany osprzęt to uchwyty służące do mocowania kabla w miejscu, gdzie trzeba przejąć siłę naciągu linii. W sieciach telefonicznych napowietrznych takie uchwyty stosuje się np. na słupach krańcowych, narożnych, przy zmianie kierunku trasy, przy zejściu kabla ze słupa do budynku albo tam, gdzie odcinek przewodu musi być solidnie zakotwiony. Charakterystyczna jest pętla, linka lub kabłąk zaczepowy oraz klinowy albo zaciskowy mechanizm trzymający kabel. To nie jest tylko „podparcie” przewodu, ale element przenoszący obciążenia mechaniczne: naciąg kabla, wiatr, oblodzenie, drgania. Z mojego doświadczenia, w praktyce najłatwiej je rozpoznać po tym, że wyglądają jak uchwyt do zakotwienia końca przęsła, a nie jak zwykła przelotka. Dobra praktyka montażowa wymaga dobrania uchwytu do średnicy i typu kabla, np. kabla samonośnego, przewodu abonenckiego lub światłowodowego ADSS. Ważne jest też zachowanie minimalnego promienia gięcia kabla oraz nieuszkadzanie powłoki zewnętrznej. Normy i instrukcje operatorów zwykle mocno pilnują tego tematu, bo źle dobrany uchwyt odciągowy może po czasie spowodować wysunięcie kabla, pęknięcie powłoki albo przerwę w transmisji. Moim zdaniem to jeden z tych elementów, które wyglądają niepozornie, ale robią dużą robotę dla trwałości całej linii.
W tym pytaniu łatwo pomylić nazwy, bo wszystkie dotyczą osprzętu używanego przy budowie linii, ale ich funkcja mechaniczna jest inna. Pokazany element nie jest uchwytem przelotowym, ponieważ uchwyt przelotowy służy głównie do podwieszenia kabla na trasie, gdy przewód przechodzi dalej przez punkt podparcia i nie kończy się tam jego naciąg. W takim miejscu kabel ma być utrzymany, ale niekoniecznie zakotwiony na siłę. Na zdjęciu widać natomiast rozwiązania z pętlą, kabłąkiem i zaciskiem, które przejmują siły rozciągające, czyli typowe cechy uchwytu odciągowego. Uchwyt dystansowy też nie pasuje, bo jego zadaniem jest utrzymywanie odpowiedniej odległości między przewodami, kablem a konstrukcją albo innymi elementami instalacji. Chodzi tam bardziej o separację i prowadzenie, a nie o zakończenie lub mocne napięcie przęsła. Określenie „uzupełniające” jest zbyt ogólne i w praktyce nie wskazuje konkretnej funkcji montażowej. Czasem ktoś wybiera taką odpowiedź, gdy rozpoznaje, że to osprzęt dodatkowy, ale nie potrafi nazwać jego roli. W branży telekomunikacyjnej liczy się jednak precyzja nazewnictwa, bo od niej zależy dobór materiału, sposób montażu i bezpieczeństwo linii. Przy liniach napowietrznych trzeba odróżniać elementy nośne, przelotowe i odciągowe, bo każdy z nich pracuje pod innymi obciążeniami. Błąd myślowy polega często na patrzeniu tylko na to, że „coś trzyma kabel”. A tu ważne jest, jak go trzyma: czy tylko prowadzi przez punkt podparcia, czy zakotwia i przenosi naciąg. W pokazanym przypadku chodzi właśnie o zakotwienie, więc poprawną nazwą są uchwyty odciągowe.