W trybie pracy bateryjnej centrala PBX jest zasilana wyłącznie z akumulatorów, czyli z rezerwowego źródła energii. Taki tryb uruchamia się zwykle wtedy, gdy zanika zasilanie z sieci prądu przemiennego 230 V albo gdy zasilacz podstawowy zostanie odłączony lub ulegnie awarii. W praktyce wygląda to tak, że prostownik lub zasilacz buforowy przestaje pobierać energię z sieci, a napięcie robocze centrali podtrzymują baterie, często w systemach telekomunikacyjnych pracujące w układach około -48 V DC. Dzięki temu PBX dalej obsługuje połączenia, numery wewnętrzne, translacje miejskie czy usługi typu DISA i przekierowania, przynajmniej przez określony czas. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych rzeczy przy instalacjach telefonicznych, bo awaria zasilania nie powinna od razu wyłączać łączności w firmie. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby regularnie sprawdzać pojemność akumulatorów, stan zacisków, bezpieczniki, temperaturę pracy i czas podtrzymania. W obiektach profesjonalnych stosuje się też wymagania zgodne z zasadami bezpieczeństwa urządzeń teleinformatycznych, np. PN-EN 62368-1, oraz praktyki zasilania telekomunikacyjnego opisane m.in. w ETSI EN 300 132-2 dla zasilania DC. Ważne jest też, żeby nie mylić pracy bateryjnej z ładowaniem baterii: ładowanie odbywa się przy obecnym zasilaniu sieciowym, a praca bateryjna oznacza faktyczne pobieranie energii z akumulatorów.
Praca bateryjna centrali PBX nie oznacza, że akumulatory są od niej odłączone. Wręcz przeciwnie, w takim stanie muszą być podłączone do obwodu zasilania, bo to one przejmują rolę źródła energii. Gdyby zostały odłączone, centrala po zaniku napięcia sieciowego po prostu by się wyłączyła, a użytkownicy straciliby możliwość wykonywania i odbierania połączeń. Częsty błąd polega na tym, że ktoś kojarzy akumulator tylko jako element zapasowy, leżący gdzieś obok urządzenia, a nie aktywny składnik systemu zasilania buforowego. To trochę mylące, ale w instalacjach telekomunikacyjnych akumulator jest normalną częścią toru zasilania. Nie należy też utożsamiać pracy bateryjnej ze stanem ładowania. Akumulatory są ładowane wtedy, gdy centrala ma dostęp do zasilania z sieci AC, a prostownik lub zasilacz buforowy utrzymuje odpowiednie napięcie i doładowuje baterię. Po przełączeniu na baterię energia płynie w drugą stronę: z akumulatorów do centrali. Owszem, w niektórych zasilaczach układ może monitorować napięcie, prąd i temperaturę, ale nie jest to zasadniczy proces ładowania. Tak samo nie jest prawdą, że centrala w trybie bateryjnym nadal pracuje z sieci prądu przemiennego. Gdyby zasilanie 230 V było dostępne i wykorzystywane jako podstawowe, mówilibyśmy o pracy sieciowej, ewentualnie buforowej z doładowaniem baterii. W praktyce serwisowej warto patrzeć na kontrolki zasilacza, alarmy zaniku AC, pomiar napięcia DC oraz przewidywany czas podtrzymania. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej pomyłek bierze się z mieszania pojęć: zasilanie podstawowe, ładowanie akumulatorów i praca awaryjna. A to są trzy różne stany pracy systemu.