Na rysunku widać tylny panel zasilacza awaryjnego UPS, czyli urządzenia stosowanego jako awaryjne źródło zasilania. Charakterystyczne są tu gniazda zasilające typu IEC, wejście sieciowe 230 V AC, wentylator chłodzący oraz elementy typowe dla urządzenia energetycznego, a nie dla sprzętu transmisji sygnału. UPS podtrzymuje pracę urządzeń wtedy, gdy zaniknie napięcie z sieci energetycznej albo pojawią się zakłócenia, spadki i przepięcia. W praktyce podłącza się do niego centrale telefoniczne PBX, switche, routery, serwery, rejestratory monitoringu, czasem też elementy systemów alarmowych. Moim zdaniem to jedno z tych urządzeń, które łatwo rozpoznać po dużej liczbie gniazd zasilających z tyłu, choć początkujący czasem mylą je z rozdzielaczem. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby dobierać UPS według mocy pozornej VA i mocy czynnej W, czasu podtrzymania, typu pracy offline, line-interactive albo on-line oraz wymagań chronionego sprzętu. Warto też pamiętać o normach z rodziny IEC/PN-EN 62040 dotyczących zasilaczy UPS oraz o poprawnym uziemieniu zgodnym z zasadami instalacji elektrycznych, np. PN-HD 60364. Sam UPS nie zastępuje całej ochrony przepięciowej, ale jest ważnym elementem niezawodnego zasilania.
To urządzenie nie służy do przełączania, sumowania ani rozdzielania sygnałów telekomunikacyjnych. Błąd najczęściej bierze się stąd, że na panelu widać kilka podobnych gniazd i ktoś odruchowo kojarzy je z portami sieciowymi lub z jakimś osprzętem dystrybucyjnym. W rzeczywistości są to gniazda zasilające IEC, przeznaczone do podawania energii elektrycznej na podłączone odbiorniki, a nie do przesyłania danych, sygnału telefonicznego czy radiowego. Multiplekser pracuje na sygnałach i łączy kilka kanałów transmisyjnych w jeden tor, np. w systemach telekomunikacyjnych albo cyfrowych. Rozdzielacz sygnału ma za zadanie podzielić sygnał na kilka wyjść, jak splitter antenowy, optyczny lub urządzenie w instalacji RTV/SAT. Koncentrator sygnału również odnosi się do transmisji danych, dawniej często kojarzył się z hubem albo elementem skupiającym linie w jednym punkcie. Tutaj natomiast widać obudowę z wentylatorem, złączem wejściowym zasilania i zestawem wyjść energetycznych, czyli układ typowy dla UPS-a. Z mojego doświadczenia warto patrzeć nie tylko na liczbę złączy, ale na ich kształt i przeznaczenie. Port RJ-45, BNC, SC czy F wygląda zupełnie inaczej niż gniazdo IEC C13/C14 lub C19. W instalacjach teleinformatycznych UPS stosuje się po to, żeby centrala, router lub switch nie wyłączyły się przy zaniku napięcia. To kwestia ciągłości pracy i bezpieczeństwa, a nie transmisji sygnału.