Na zdjęciu widać złącze typu BNC, czyli klasyczne złącze stosowane do zakańczania kabli koncentrycznych. Rozpoznaje się je po bagnetowym mechanizmie blokowania: wkładasz wtyk, przekręcasz i połączenie jest mechanicznie zabezpieczone. Tego typu złącza spotyka się m.in. przy przewodach 50 Ω w aparaturze pomiarowej, radiokomunikacji i systemach CCTV, a także w wersjach 75 Ω w instalacjach wizyjnych. Kabel koncentryczny ma żyłę środkową, dielektryk, ekran i płaszcz zewnętrzny, więc złącze musi zapewnić poprawny kontakt zarówno z żyłą, jak i z ekranem. To jest bardzo ważne dla impedancji falowej, ekranowania i ograniczenia odbić sygnału. W praktyce przy montażu trzeba dobrać BNC do średnicy kabla, np. RG-58, RG-59 albo RG-6, oraz zastosować właściwą technikę zaciskania lub lutowania. Moim zdaniem to jedno z tych złączy, które warto umieć rozpoznać od razu, bo w serwisie i pomiarach przewija się naprawdę często. Dobra praktyka branżowa mówi też, żeby nie mieszać wersji 50 Ω i 75 Ω bez potrzeby, bo niby fizycznie czasem pasują, ale parametry transmisyjne mogą się pogorszyć.
Pokazane złącze nie jest przeznaczone ani do falowodów, ani do kabli symetrycznych, ani do światłowodów. To dość częsta pułapka, bo wszystkie te media transmisyjne też mogą mieć metalowe, okrągłe albo pozornie podobne zakończenia. W tym przypadku decydują szczegóły konstrukcyjne: bagnetowe mocowanie, centralny styk oraz cylindryczna budowa typowa dla złącza BNC. Takie rozwiązanie współpracuje z kablem koncentrycznym, gdzie sygnał biegnie żyłą środkową, a ekran pełni rolę przewodu powrotnego i ochrony przed zakłóceniami elektromagnetycznymi. Falowody to zupełnie inna technika, używana głównie przy bardzo wysokich częstotliwościach mikrofalowych; tam mamy metalowy kanał prowadzący falę elektromagnetyczną i zwykle kołnierze falowodowe, a nie wtyk BNC zaciskany na kablu. Kable symetryczne, na przykład skrętka telefoniczna lub komputerowa, zakańcza się złączami RJ, łączówkami LSA, zaciskami śrubowymi albo panelami krosowymi, ponieważ ich transmisja opiera się na parze przewodów o zbalansowanych parametrach. Światłowody wymagają złączy optycznych, takich jak SC, LC, ST albo FC, z ferrulą prowadzącą włókno, gdzie liczy się czystość czoła włókna i precyzyjne osiowanie rdzenia. Typowy błąd myślowy polega na patrzeniu tylko na kształt zewnętrzny złącza, a nie na medium, dla którego zostało zaprojektowane. W instalacjach dobrze jest zawsze kojarzyć złącze z budową kabla i impedancją albo rodzajem sygnału, bo wtedy takie pytania robią się dużo prostsze.