Rezystory R3 i R4 na końcu magistrali ISDN pełnią rolę terminatorów, czyli dopasowania końca linii do jej impedancji falowej. W praktyce chodzi o to, żeby sygnał dochodzący do końca przewodu nie „odbijał się” z powrotem w stronę nadajnika. W magistrali ISDN S/T pracują sygnały cyfrowe o dość stromych zboczach, więc przewód zachowuje się jak linia transmisyjna, a nie jak zwykły kawałek drutu. Jeżeli koniec magistrali byłby otwarty albo źle obciążony, pojawiłyby się odbicia, zniekształcenia impulsów, błędy synchronizacji i problemy z terminalami TE. Dlatego zgodnie z dobrą praktyką instalacyjną końce szyny S₀ terminuję się rezystorami o wartości odpowiadającej impedancji linii, typowo około 100 Ω dla pary. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które w teorii wyglądają drobno, a w serwisie potrafią robić duże zamieszanie. Źle zakończona magistrala może działać „czasami”, a potem przy dłuższym kablu albo większej liczbie urządzeń zaczynają się losowe zaniki i błędy transmisji.
W tym pytaniu łatwo pomylić zwykłą rezystancję przewodu z impedancją falową linii transmisyjnej. Rezystory na końcu magistrali ISDN nie są tam głównie po to, żeby ograniczać prąd. Owszem, każdy rezystor włączony w obwód wpływa na prąd, ale w tym przypadku kluczowe jest dopasowanie impedancyjne, a nie robienie prostego ogranicznika jak w obwodzie z diodą LED. Takie myślenie bywa kuszące, bo rezystor kojarzy się przede wszystkim z „hamowaniem” prądu, ale w technice transmisji cyfrowej ważniejsze jest zachowanie fali sygnałowej na końcu przewodu. Nie chodzi też o zmniejszanie rezystancji linii. Dołożenie rezystora na końcu nie poprawia magicznie parametrów kabla ani nie skraca jego długości elektrycznej. Może nawet zmienić obciążenie widziane przez nadajnik, ale to jest skutek dopasowania, nie cel sam w sobie. Również wyrównanie potencjału między żyłami nie jest właściwym wyjaśnieniem. W ISDN stosuje się transmisję różnicową na parach przewodów, a poprawność sygnału zależy od różnicy napięć i symetrii toru, nie od prostego zwarcia potencjałów przez rezystor. Gdyby celem było tylko wyrównanie potencjałów, mogłoby to wręcz pogorszyć transmisję. W standardowych instalacjach ISDN S/T rezystory końcowe montuje się zgodnie z zasadą terminacji magistrali: impedancja zakończenia ma odpowiadać impedancji charakterystycznej toru, aby energia impulsu została pochłonięta na końcu linii, a nie wracała jako odbicie. Z mojego doświadczenia, brak terminacji albo terminacja w złym miejscu to klasyczny powód dziwnych, trudnych do złapania usterek.