Rysunek pokazuje układ do pomiaru tłumienności przeników zbliżnych, czyli tzw. NEXT, od angielskiego Near End Crosstalk. Najważniejsza wskazówka jest taka: generator pomiarowy i miernik poziomu znajdują się po tej samej stronie badanego kabla lub czwórnika. Generator podaje sygnał do jednej pary, a miernik obserwuje, jaka część tego sygnału przeniknęła do sąsiedniej pary na tym samym, zbliżnym końcu linii. Drugi koniec torów jest zakończony impedancją falową $Z_f$, żeby uniknąć odbić i żeby pomiar był miarodajny. W praktyce w kablach telekomunikacyjnych i skrętkach komputerowych taki pomiar mówi, jak dobrze pary są od siebie odseparowane elektromagnetycznie. Im większa tłumienność przenikowa zbliżna w dB, tym lepiej, bo mniej zakłóceń przechodzi między parami. Moim zdaniem to jeden z bardziej praktycznych parametrów, bo słaby NEXT potrafi rozwalić transmisję xDSL albo Ethernet mimo tego, że ciągłość żył wygląda dobrze. W dobrych praktykach instalacyjnych, zgodnych m.in. z ISO/IEC 11801, PN-EN 50173 czy TIA-568, kontroluje się takie parametry jak NEXT, PSNEXT, tłumienie toru i dopasowanie impedancyjne. Trzeba też pamiętać o poprawnym zakończeniu linii impedancją $Z_f$, nie rozkręcać za bardzo par przy zarabianiu złączy i trzymać się kategorii kabla oraz osprzętu, bo inaczej wynik pomiaru szybko się pogorszy.
W tym schemacie łatwo pomylić różne rodzaje tłumienności, bo wszystkie dotyczą strat albo przenikania sygnału, ale układ połączeń przyrządów jest tu decydujący. Jeżeli generator i miernik poziomu są podłączone po tej samej stronie badanego kabla, a przeciwległe końce są zakończone impedancją $Z_f$, to nie jest pomiar przeników zdalnych. Przeniki zdalne, czyli FEXT, obserwuje się na końcu oddalonym od miejsca wprowadzenia sygnału. Tam sygnał zakłócający przechodzi przez długość kabla i pojawia się na drugim końcu sąsiedniej pary. Na rysunku miernik nie jest po stronie odległej, tylko po stronie generatora, więc chodzi o przeniki zbliżne. Nie pasuje tu również tłumienność skuteczna metodą mostkową. Metoda mostkowa kojarzy się z układami równoważenia, mostkiem pomiarowym i wyznaczaniem parametrów przez doprowadzenie układu do stanu równowagi. Na pokazanym rysunku nie widać klasycznego mostka, tylko tor pobudzany generatorem i tor, w którym mierzy się poziom przenikniętego sygnału. To jest typowy układ do oceny przesłuchu między parami, a nie do pomiaru zwykłego tłumienia toru transmisyjnego. Tłumienność skuteczna metodą porównawczą też nie jest właściwym rozpoznaniem. W metodzie porównawczej zwykle porównuje się poziom sygnału przed i po przejściu przez badany tor albo zestawia badany element z wzorcem. Tutaj istotą nie jest spadek poziomu w tej samej parze, tylko niepożądane sprzężenie energii do pary sąsiedniej. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzi się generator, miernik i zakończenia $Z_f$, więc automatycznie myśli się o tłumieniu linii. A w pomiarach kablowych trzeba patrzeć, gdzie sygnał jest podawany i gdzie jest odbierany. Ten szczegół mówi najwięcej. Z mojego doświadczenia przy nauce pomiarów warto zapamiętać prostą zasadę: ten sam koniec kabla oznacza NEXT, przeciwległy koniec oznacza FEXT. I to tutaj właśnie rozstrzyga sprawę.